To był admirał Wilcox. Co ciekawe dowódca Washingtona kmdr. Benson nie zezwolił na opuszczenie łodzi ratunkowej, a z Waspa wystartowały 4 Dauntlessy. Przy lądowaniu do wody spadł jeden - zginął pilot i obserwator.jareksk pisze: Ozcywiście. Przy złym stanie morza nie było możliwości bojowego użycia samolotów. Chociaż - nawet w sztormie podejmowano takie próby - vide śmierć admirałą (nie pamiętam nazwiska) z OL Washington w sztormie na Pn. Atlantyku. Wówczas prtóbowano poszukiwać admirała przez samolot startujący z lotniskowca - pilot zginął.
lotniskowiec a stan morza
-
MiKo
- Admin FOW
- Posty: 4053
- Rejestracja: 2004-01-07, 09:02
Re: lotniskowiec a stan morza
- Slaw
- Posty: 929
- Rejestracja: 2004-03-28, 12:01
- Lokalizacja: Gdańsk
- Kontakt:
Ja osobiście nie wiem jakbym wytrzymał takie "bujanie ' jak na tych fotach z tej stronki, podziwiam pilotów odważni ludzie.
http://www.battleships-cruisers.co.uk/hms_fencer.htm
poz slaw
http://www.battleships-cruisers.co.uk/hms_fencer.htm
poz slaw
- mcwatt
- Posty: 929
- Rejestracja: 2004-01-16, 09:32
- Lokalizacja: St Helens