ORP Ryś w Zatoce Fińskiej
-
rafskar
- Posty: 70
- Rejestracja: 2005-12-12, 21:16
ORP Ryś w Zatoce Fińskiej
Jedna zestron internetowych podaje informację, że w lutym 1936 roku nasz Ryś prowadzil rozpoznanie radzieckiej bazy w Kronsztadzie. Został przez rosjan wykryty i zmuszony do wynurzenia. Macie moze więcej informacji na ten temat? jak do tego doszlo? no i czy nasze okręty czesto takie rejsy prowadzily i czy były wykrywane?
-
jasmol
- Posty: 54
- Rejestracja: 2005-09-11, 17:05
- Lokalizacja: zachodnia małopolska
Czesław Rudzki w swojej książce "Polskie Okręty Podwodne 1926-1969" ( Wyd. MON 1985 ) na stronie 61 podaje informację o nieoficjalnej wizycie całego DOP w Narwie 14.VIII.1936r, jak pisze "podczas jednego z rejsów ćwiczebnych". Swoją informację autor opiera na "Przeglądzie Morskim" nr 91 z 1936r. Z Narwy blisko, może więc coś jest na rzeczy? Wprawdze sierpień to nie luty, ale skoro był to jeden z...?
P.S. Ale w lutym to chyba Kronsztadt bywa zamarznięty?
P.S. Ale w lutym to chyba Kronsztadt bywa zamarznięty?
Ostatnio zmieniony 2008-11-16, 22:38 przez jasmol, łącznie zmieniany 1 raz.
-
rafskar
- Posty: 70
- Rejestracja: 2005-12-12, 21:16
Nasze okręty bardzo często przebywaly w tamtym rejonie Bałtyku. Pierwsza była chyba kanonierka Komandant Piłsudski w marcu 1921. Poźniej bylismy tam prawie co roku, co jest zrozumiale jak się przygotowuje plany ewentualnej wojny z ZSRR. Ale czy bylyto rejsy ćwiczebne, kurtuazyjne wizyty np w Helsinkach czy Tallinie,czy rejsy typowo szpiegowskie?
- crolick
- Posty: 4147
- Rejestracja: 2004-01-05, 20:18
- Lokalizacja: Syreni Gród
- Kontakt:
Data II 1936 jest na pewno błędna bo od XI do IV wschodnia część zatoki jest skuta lodami.
Kolega Borowiak chwalił się na okładce 'Plam na banderze', że będzie o tym pisał, ale dupa blada - w środku o tym ani słowa.
Kolega Borowiak chwalił się na okładce 'Plam na banderze', że będzie o tym pisał, ale dupa blada - w środku o tym ani słowa.
Podczas gdy Kłapouchy wszystkim się zadręcza,
Prosiaczek nie może się zdecydować, Królik wszystko kalkuluje,
a Sowa wygłasza wyrocznie - Puchatek po prostu jest...
Prosiaczek nie może się zdecydować, Królik wszystko kalkuluje,
a Sowa wygłasza wyrocznie - Puchatek po prostu jest...
-
jasmol
- Posty: 54
- Rejestracja: 2005-09-11, 17:05
- Lokalizacja: zachodnia małopolska
Tym bym się akurat nie przejmował, bo jak mi sie udało kilka razy gdzieś przeczytać, w dziedzinie tej panowało pełne materii poplątanie. To znaczy wizyty kurtuazyjne były jednocześnie traktowane jako rejsy ćwiczebne ( dzień, dwa przed wejściem z wizytą dawano komendę "koniec ćwiczeń" i zarządzano czyszczenie okrętu oraz "się", a po wyjściu z powrotem przystępowano do dawania w kość ) itp.rafskar pisze: Ale czy bylyto rejsy ćwiczebne, kurtuazyjne wizyty np w Helsinkach czy Tallinie,czy rejsy typowo szpiegowskie?