Lotniskowiec zrobił fikołka?
-
W M Wachniewski
- Posty: 181
- Rejestracja: 2005-01-07, 13:05
Lotniskowiec zrobił fikołka?
...albo Freunde, albo po prostu Kochani. Trochę mnie zaintrygował jeden z tematów tej akurat dysputy i chciałbym go nieco inaczej postawić: Czy zatem w historii flot którykolwiek lotniskowiec ZATONĄŁ Z PRZYCZYN INNYCH NIŻ BOJOWE? Wiem, że nasz kochanieńki HMS "Dasher" wyleciał sobie w 1943 roku w powietrzko, ale wciąż nie była to tak zwana "katastrofa", to znaczy okręt nie rozbił się na brzegu ani też nie fiknął kozła w sztormie. O ile pamiętam, to o mały włos tak byłby zatonął mały japoński RYUJO, lotniskowiec, w którym nasi Żółci Przyjaciele wyszli swego czasa trochę przed orkiestrę i przedobrzyli.
Podobno za "przeładowane" uchodziły też co niektóre ESSEXy i US Navy obawiała się, czy aby który z nich nie fiknie kozła przez kil?...
Kto wie coś więcej na ten temat?
Podobno za "przeładowane" uchodziły też co niektóre ESSEXy i US Navy obawiała się, czy aby który z nich nie fiknie kozła przez kil?...
Kto wie coś więcej na ten temat?
Secretary to Mr Davy Jones
- rak71
- Posty: 220
- Rejestracja: 2004-01-12, 08:58
- Lokalizacja: Wadowice
- Kontakt:
Fragment tekstu Marka Twardowskiego, fakt że zamieszczonego przy modelu Grafa Zeppelina wydanego przez JSC, ale ten autor raczej nie wciskałby ciemnoty:
"... Remontem miała się zająć leningradzka stocznia No.189. Rozpoczęto przygotowania okrętu do holowania do Leningradu. W ramach przygotowania okrętu postanowiono załadować go zdobyczą wojenną: czołgami i lokomotywami. Lokalny dowódca oddziałów tyłowych rozkazał brać ich jak najwięcej - również na górny pokład i do hangaru. Lotniskowiec nie wytrzymał tego i w 1946 roku przewrócił się w porcie. Podniesiono go, ale uszkodzenia jaki wówczas doznał okazały się zbyt duże: mechanizmy spadły z fundamentów, zaś przegrody przeciwpożarowe w hangarze, windy i pozostałe delikatne wyposażenie lotnicze uległo zniszczeniu."
Tyle cytatu. W MSiO jest artykuł, w którym autorzy twierdą że to są bajki, ale trzeba brać poprawkę na autorów, rosjanie nigdy nie lubili i nie lubią przyznawać się do błędów.
"... Remontem miała się zająć leningradzka stocznia No.189. Rozpoczęto przygotowania okrętu do holowania do Leningradu. W ramach przygotowania okrętu postanowiono załadować go zdobyczą wojenną: czołgami i lokomotywami. Lokalny dowódca oddziałów tyłowych rozkazał brać ich jak najwięcej - również na górny pokład i do hangaru. Lotniskowiec nie wytrzymał tego i w 1946 roku przewrócił się w porcie. Podniesiono go, ale uszkodzenia jaki wówczas doznał okazały się zbyt duże: mechanizmy spadły z fundamentów, zaś przegrody przeciwpożarowe w hangarze, windy i pozostałe delikatne wyposażenie lotnicze uległo zniszczeniu."
Tyle cytatu. W MSiO jest artykuł, w którym autorzy twierdą że to są bajki, ale trzeba brać poprawkę na autorów, rosjanie nigdy nie lubili i nie lubią przyznawać się do błędów.
- mac
- Posty: 366
- Rejestracja: 2004-10-22, 14:30
- Lokalizacja: Gdynia
MSiO 2/97
" Jak głosi nieoficjalna (i niepublikowana), ale powtarzająca się wieść, lokalny dowódca oddziałów tyłowych rozkazał brać jak najwięcej zdobyczy - również na górny pokład i do hangaru. Lotniskowiec nie wytrzymał tego i w 1946 r. przewrócił się w porcie. Podniesiono go, ale uszkodzenia jakie wówczas doznał okazały się zbyt duże: mechanizmy spadły z fundamentów, zaś' przegrody przeciwlotnicze w hangarze, windy i pozostałe, delikatne wyposażenie lotnicze uległo zniszczeniu."
" Jak głosi nieoficjalna (i niepublikowana), ale powtarzająca się wieść, lokalny dowódca oddziałów tyłowych rozkazał brać jak najwięcej zdobyczy - również na górny pokład i do hangaru. Lotniskowiec nie wytrzymał tego i w 1946 r. przewrócił się w porcie. Podniesiono go, ale uszkodzenia jakie wówczas doznał okazały się zbyt duże: mechanizmy spadły z fundamentów, zaś' przegrody przeciwlotnicze w hangarze, windy i pozostałe, delikatne wyposażenie lotnicze uległo zniszczeniu."
- Maciej
- Posty: 2035
- Rejestracja: 2004-10-21, 21:40
- Lokalizacja: Puszczykowo
- Kontakt:
- Maciej
- Posty: 2035
- Rejestracja: 2004-10-21, 21:40
- Lokalizacja: Puszczykowo
- Kontakt:
-
shigure
- Posty: 1242
- Rejestracja: 2004-01-04, 21:35
- Lokalizacja: szczecin
Jak było naprawdę z przeładowaniem lotniskowca ?.Siegfried Breyer uważa że ładowanie "trofeów" to plotki przytaczane przez marynarzy Floty Bałtyckiej.Równocześnie zaś powodłuje się na książkę adm.Friedricha Rugego iż już podczas holowania okręt przewrócił się z powodu przewożenia na pokładzie lotniczym blachy arkuszowej która po prostu przesuneła się pociągając za sobą jednostkę.