Sławny z OW
-
deglock
- Posty: 569
- Rejestracja: 2004-01-14, 14:47
Sławny z OW
Po przeczytaniu króciutkiego tekstu o Sławnym w nowych OW zastanawiam się ile jeszcze tajemnic z naszej marynarki z lat wojny lub zaraz powojennych jeszcze wypłynie. A tak swoją drogą to ten niszczyciel (proj. 7U) pasuje do naszych niszczycieli (Burzy i Błyskawicy) jak pięć do nosa. Może Polacy wystąpili do ZSRS o pożyczenie tego niszczyciela, bo zdawano sobie sprawę, że wspomniane wyżej niszczyciele nigdy nie wrócą z Anglii? W naszych archiwach powinien byś ślad takich obaw.
MG
MG
- JB
- Posty: 3089
- Rejestracja: 2004-03-28, 21:48
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Sławny z OW
Przypuszczam, że decyzje zapadały poza polskimi władzami.deglock pisze:Po przeczytaniu króciutkiego tekstu o Sławnym w nowych OW zastanawiam się ile jeszcze tajemnic z naszej marynarki z lat wojny lub zaraz powojennych jeszcze wypłynie. A tak swoją drogą to ten niszczyciel (proj. 7U) pasuje do naszych niszczycieli (Burzy i Błyskawicy) jak pięć do nosa. Może Polacy wystąpili do ZSRS o pożyczenie tego niszczyciela, bo zdawano sobie sprawę, że wspomniane wyżej niszczyciele nigdy nie wrócą z Anglii? W naszych archiwach powinien byś ślad takich obaw.
MG
JB
- JB
- Posty: 3089
- Rejestracja: 2004-03-28, 21:48
- Lokalizacja: Warszawa
A to cytat z innego tematu tego forum:Grzechu pisze:Eee... ten tego...
A to nie jest przypadkiem tekścik na Prima Aprilis?!
Czyli coś się działo. A jeśli redakcja OW wykorzystywałaby takie pogłoski dla żartów, to nie wystawiałoby to jej i autorowi artykułu dobrego świadectwa.crolick pisze:W najnowszym nr Biuletynu Historycznego [21/2006] znajdują się dość interesujące wspomnienia kadm Pietraszkiewicza. Zaintrygowały mnie jednak fakty podane na str. 169:Czy ktokolwiek może potwierdzić tą historję?! Jakie to jednostki mogłoby być?! [bo typ to chyba raczej 7U?!]W 1956 r. będąc na WAK w Leningradzie, spotkałem kpt. I rangi, który twierdził, że przygotowywał niszczyciel do przekazania Polsce w ramach wspomnianego tonażu [reparacji wojennych - przyp. crolick]. podobno miały być nawet dwa niszczyciele. Nie wiedział, dlaczego potem postąpiono inaczej
JB
- crolick
- Posty: 4147
- Rejestracja: 2004-01-05, 20:18
- Lokalizacja: Syreni Gród
- Kontakt:
Grzechu - jeśli Redaktorzy OW robią sobie jaja z ich czytelników to... no cóż zniżają się do poziomu brukowców typu Fakty czy inny Super Ekspres, a zupełnie o to ich nie posądzam. Więc osobiście nie sądzę, by był to żart - zwłaszcza patrząc na nazwisko autora...
Co do sugestii deglocka jakoby Polacy wystąpili do ZSRS o wypożyczenie niszczyciela, uważam ją za nieuprawnioną. W tym czasie Dowódcą MW był kadm. Nikołaj Abramow, a w skład jego sztabu wchodzili sami Sowieci [bodajże z jednym wyjątkiem?]. Zatem PMW była całkowicie zależna od naszego 'Wschodniego Brata' i realizowała jego politykę. Zatem skoro miano nam przekazać niszczyciel - widać taka była wola Stalina. Generalnie jedyne wytłumaczenie przekazania tej jednostki jakie widziałbym to cel propagandowy, ale czemu, co i jak - pozostaje jak na razie tajemnicą
Popatrzmy co nam przekazuje tekst:
9.40/4.IX Славный, Грозящий i Сторожевой wychodzą z Libawy w kierunku Helu
12.02 - zespół znajduje się na pozycji 56°10' N / 20°45' E, płynąc z prędkością 22 w kursem 200°
17.30 - okręty wpływają do portu na Helu
18.30/8.IX do Libawy przybywa Славный [wg. zapisków ze Славный okręt powrócił do Libawy 9.IX]
Dodatkowo autor pisze o depeszach odebranych w Świnoujściu przez D-two tamtejszej Bazy Morskiej. W pierwszej otrzymanej 7.IX.1945 o godz. 20.35 baza w Libawie zawiadamiała o planowanym przejściu na trasie Libawa l* niszczyciela Сторожевой od 22.00/7.IX do 8.00/8.IX [10h w porównaniu do 8h poprzednio]. Ale 8.IX.1945 o godz. 9.15 Libawa ponownie zawiadomiła tym raziem o zmianie planów względem niszczyciela Сторожевой. Jak zauważa autor artykułu - wobec tego Славный wracał do Libawy w pojedynkę.
Jednak pewne fragmenty wzbudzają moją nieufność [to wszystko przez Grzecha - gdyby nie On, na pewno łyknąłbym informację gładko i cieszył się jak dziecko zamiast szukać dziury w całym
], a raczej wzbudzają pewne wątpliwości.
Po pierwsze podana pozycja znajduje się od Libawy w odległości tylko 25 Mm, co oznacza że okręty musiałby płynąć z prędkością zaledwie 11 w [biorąc pod uwagę fakt, że było to 2.20h po wyjściu z portu]. Natomiast w depeszy podana jest prędkość 22 w. Pozostałą odległość [130 Mm] by zdążyć na czas [tzn łącznie 8 h rejsu od portu do portu] jednostki musiałby pokonać z prędkością 24 w. Po drugie czemu Славный wracał sam?! Co się stało z pozostałymi dwoma niszczycielami - zostały na Helu czy przeszły gdzie indziej?! Czemu planowano powrót jedynie Сторожевой - czyżby również planowano przekazanie Грозящий Polakom?! I last but not elast - czemu zmieniono plany w stosunku do Сторожевой?!
Bo odpowiedzi na pytanie czemu planowano przekazać Polakom niszczyciel a później dosłownie w przeddzień uroczystości zadecydować odwrotnie nie oczekuję
Co do archiwów polskich - nie oczekiwałbym cudów. O ile dobrze pamiętam Jarek C. mówił, że z powodu braku miejsca część archiwów [zwłaszcza tych starszych, czyli właśnie z początków 'ludowej' MW] została najnormalniej w świecie spalona. Gdyby cokolwiek było w polskich archiwach jestem pewien Jarek by już dawno to wyciągnał
------------------------
* Niestety 'mój' egzemplarz OW ma błąd edytorski w tym miejscu - i podana jest tylko Libawa oraz litera L po spacji - przypuszczalnie oznacza to Libawa Hel, ale czemu w takiej kolejności, a nie Hel Libawa?!
Co do sugestii deglocka jakoby Polacy wystąpili do ZSRS o wypożyczenie niszczyciela, uważam ją za nieuprawnioną. W tym czasie Dowódcą MW był kadm. Nikołaj Abramow, a w skład jego sztabu wchodzili sami Sowieci [bodajże z jednym wyjątkiem?]. Zatem PMW była całkowicie zależna od naszego 'Wschodniego Brata' i realizowała jego politykę. Zatem skoro miano nam przekazać niszczyciel - widać taka była wola Stalina. Generalnie jedyne wytłumaczenie przekazania tej jednostki jakie widziałbym to cel propagandowy, ale czemu, co i jak - pozostaje jak na razie tajemnicą
Popatrzmy co nam przekazuje tekst:
9.40/4.IX Славный, Грозящий i Сторожевой wychodzą z Libawy w kierunku Helu
12.02 - zespół znajduje się na pozycji 56°10' N / 20°45' E, płynąc z prędkością 22 w kursem 200°
17.30 - okręty wpływają do portu na Helu
18.30/8.IX do Libawy przybywa Славный [wg. zapisków ze Славный okręt powrócił do Libawy 9.IX]
Dodatkowo autor pisze o depeszach odebranych w Świnoujściu przez D-two tamtejszej Bazy Morskiej. W pierwszej otrzymanej 7.IX.1945 o godz. 20.35 baza w Libawie zawiadamiała o planowanym przejściu na trasie Libawa l* niszczyciela Сторожевой od 22.00/7.IX do 8.00/8.IX [10h w porównaniu do 8h poprzednio]. Ale 8.IX.1945 o godz. 9.15 Libawa ponownie zawiadomiła tym raziem o zmianie planów względem niszczyciela Сторожевой. Jak zauważa autor artykułu - wobec tego Славный wracał do Libawy w pojedynkę.
Jednak pewne fragmenty wzbudzają moją nieufność [to wszystko przez Grzecha - gdyby nie On, na pewno łyknąłbym informację gładko i cieszył się jak dziecko zamiast szukać dziury w całym
], a raczej wzbudzają pewne wątpliwości.Po pierwsze podana pozycja znajduje się od Libawy w odległości tylko 25 Mm, co oznacza że okręty musiałby płynąć z prędkością zaledwie 11 w [biorąc pod uwagę fakt, że było to 2.20h po wyjściu z portu]. Natomiast w depeszy podana jest prędkość 22 w. Pozostałą odległość [130 Mm] by zdążyć na czas [tzn łącznie 8 h rejsu od portu do portu] jednostki musiałby pokonać z prędkością 24 w. Po drugie czemu Славный wracał sam?! Co się stało z pozostałymi dwoma niszczycielami - zostały na Helu czy przeszły gdzie indziej?! Czemu planowano powrót jedynie Сторожевой - czyżby również planowano przekazanie Грозящий Polakom?! I last but not elast - czemu zmieniono plany w stosunku do Сторожевой?!
Bo odpowiedzi na pytanie czemu planowano przekazać Polakom niszczyciel a później dosłownie w przeddzień uroczystości zadecydować odwrotnie nie oczekuję
Co do archiwów polskich - nie oczekiwałbym cudów. O ile dobrze pamiętam Jarek C. mówił, że z powodu braku miejsca część archiwów [zwłaszcza tych starszych, czyli właśnie z początków 'ludowej' MW] została najnormalniej w świecie spalona. Gdyby cokolwiek było w polskich archiwach jestem pewien Jarek by już dawno to wyciągnał
------------------------
* Niestety 'mój' egzemplarz OW ma błąd edytorski w tym miejscu - i podana jest tylko Libawa oraz litera L po spacji - przypuszczalnie oznacza to Libawa Hel, ale czemu w takiej kolejności, a nie Hel Libawa?!
Podczas gdy Kłapouchy wszystkim się zadręcza,
Prosiaczek nie może się zdecydować, Królik wszystko kalkuluje,
a Sowa wygłasza wyrocznie - Puchatek po prostu jest...
Prosiaczek nie może się zdecydować, Królik wszystko kalkuluje,
a Sowa wygłasza wyrocznie - Puchatek po prostu jest...
- Grzechu
- Posty: 1687
- Rejestracja: 2004-06-29, 16:05
- Lokalizacja: Kwidzyn (Powiśle)
Moi drodzy Panowie B. 
Na pewno macie większą orientację w tym, co znajduje się w naszych archiwach niż przynajmniej 99% uczestników FOW (w tym i ja - nigdy nie byłem w archiwum, poza tym malborskim), więc z zainteresowaniem korzystam z Waszych opinii.
Mnie osobiście podejrzana wydaje się sensacyjność informacji w połączeniu z datą publikacji. Do tego bardzo 'podejrzany' wydaje mi się styl, w którym napisano ten tekst - poprzednie opracowania K. Strielbickiego były takie jakieś... 'gładsze', bardziej uporządkowane. Ale to bardzo ulotne odczucie, a przecież może być i tak, że to tylko wzmianka lub wręcz korespondencja, pisana na szybko. Z drugiej strony początek i koniec są bardzo 'przegadane' jak na newsa...
Polecam!
Poważniejsze organizacje niż redakcja OW puszczały w świat jeszcze bardziej nieprawdopodobne informacje w celu sprawienia uciechy gawiedzi
Ale żeby oddać sprawiedliwość, to muszę się przyznać, że gdy w którymś z KWIETNIOWYCH numerów 'nowej Techniki Wojskowej' ujrzałem wieżę PzH 2000 na pokładzie którejś z niemieckich fregat, to pomyślałem sobie: 'niezły numer, udał się fotomontaż'.
Czyli... wszystko jest możliwe.
Na pewno macie większą orientację w tym, co znajduje się w naszych archiwach niż przynajmniej 99% uczestników FOW (w tym i ja - nigdy nie byłem w archiwum, poza tym malborskim), więc z zainteresowaniem korzystam z Waszych opinii.
Mnie osobiście podejrzana wydaje się sensacyjność informacji w połączeniu z datą publikacji. Do tego bardzo 'podejrzany' wydaje mi się styl, w którym napisano ten tekst - poprzednie opracowania K. Strielbickiego były takie jakieś... 'gładsze', bardziej uporządkowane. Ale to bardzo ulotne odczucie, a przecież może być i tak, że to tylko wzmianka lub wręcz korespondencja, pisana na szybko. Z drugiej strony początek i koniec są bardzo 'przegadane' jak na newsa...
JB pisze:A jeśli redakcja OW wykorzystywałaby takie pogłoski dla żartów, to nie wystawiałoby to jej i autorowi artykułu dobrego świadectwa.
http://www.museumofhoaxes.com/hoax/aprilfool/indexcrolick pisze:Grzechu - jeśli Redaktorzy OW robią sobie jaja z ich czytelników to... no cóż zniżają się do poziomu brukowców typu Fakty czy inny Super Ekspres, a zupełnie o to ich nie posądzam.
Polecam!
Poważniejsze organizacje niż redakcja OW puszczały w świat jeszcze bardziej nieprawdopodobne informacje w celu sprawienia uciechy gawiedzi
Ale żeby oddać sprawiedliwość, to muszę się przyznać, że gdy w którymś z KWIETNIOWYCH numerów 'nowej Techniki Wojskowej' ujrzałem wieżę PzH 2000 na pokładzie którejś z niemieckich fregat, to pomyślałem sobie: 'niezły numer, udał się fotomontaż'.
Czyli... wszystko jest możliwe.
-
deglock
- Posty: 569
- Rejestracja: 2004-01-14, 14:47
Oj Grzechu, chyba przesadziłeś z tym Prima Aprilisem… jakoś nie pamiętam żeby w numerach OW czy MSIO pojawiały się w terminach kwietniowych jakieś żarty.
Myślę, że wiele takich sensacyjnych informacji będzie jeszcze wypływało. Sam wiem z rozmów z oficerami służącymi na kutrach proj. 205 że służba tych okrętów i ich załóg jest pełna tajemnic, zagadek i zupełnie nieoczekiwanych zwrotów akcji…a przecież to nasze okręty i wcale nie tak odległe czasy. Myślę więc że tekst choć taki trochę, że tekst choć nie koniecznie gładki jest napisany na solidnych podstawach, natomiast pewne nieścisłości wynikają z pewnej niedokładności szczegółów zawartych w samych archiwach. Z doświadczenia wiem że w moich kronikach działalności floty radzieckiej rzadko kiedy 2+2=4…
MG
Myślę, że wiele takich sensacyjnych informacji będzie jeszcze wypływało. Sam wiem z rozmów z oficerami służącymi na kutrach proj. 205 że służba tych okrętów i ich załóg jest pełna tajemnic, zagadek i zupełnie nieoczekiwanych zwrotów akcji…a przecież to nasze okręty i wcale nie tak odległe czasy. Myślę więc że tekst choć taki trochę, że tekst choć nie koniecznie gładki jest napisany na solidnych podstawach, natomiast pewne nieścisłości wynikają z pewnej niedokładności szczegółów zawartych w samych archiwach. Z doświadczenia wiem że w moich kronikach działalności floty radzieckiej rzadko kiedy 2+2=4…
MG
-
Waldek K
- Posty: 2028
- Rejestracja: 2004-01-30, 10:16
- Lokalizacja: Szałsza
Chciałbym kolegów uspokoić, to nie jest żart. Rozmawiałem z redaktorem naczelnym "OW" i od niego wiem, że tekst Strielbickiego przedstawia jego (autora) faktyczny stan wiedzy na ten temat.
Autor zdając sobie sprawę z sensacyjności tych informacji wystąpił do archiwum z prośbą o udzielenie zgody na opublikowanie rzeczonych dokumentów, niestety jej nie uzyskał.
Pozostaje mieć nadzieję, że dodatkowe fakty jeszcze wypłyną.
Autor zdając sobie sprawę z sensacyjności tych informacji wystąpił do archiwum z prośbą o udzielenie zgody na opublikowanie rzeczonych dokumentów, niestety jej nie uzyskał.
Pozostaje mieć nadzieję, że dodatkowe fakty jeszcze wypłyną.
- Grzechu
- Posty: 1687
- Rejestracja: 2004-06-29, 16:05
- Lokalizacja: Kwidzyn (Powiśle)
- crolick
- Posty: 4147
- Rejestracja: 2004-01-05, 20:18
- Lokalizacja: Syreni Gród
- Kontakt:
- pothkan
- Posty: 4608
- Rejestracja: 2006-04-26, 23:59
- Lokalizacja: Gdynia - morska stolica Polski
- crolick
- Posty: 4147
- Rejestracja: 2004-01-05, 20:18
- Lokalizacja: Syreni Gród
- Kontakt:
Raczej Marceli Nowotko lub Bolesław Bierut. Ale być może niedługo się dowiemypothkan pisze:Andrzej, nazwę raczej by zmieniono... Ciekawe zresztą, na jaką - może "Warszawa" (wyprzedzając przyszłość) - albo wzorem Bułgarów, imieniem *wybitnego* komunisty? (vide Ozornoj > Georgi Dimitrow)
...czyżby ORP "Feliks Dzierżyński" ?
Podczas gdy Kłapouchy wszystkim się zadręcza,
Prosiaczek nie może się zdecydować, Królik wszystko kalkuluje,
a Sowa wygłasza wyrocznie - Puchatek po prostu jest...
Prosiaczek nie może się zdecydować, Królik wszystko kalkuluje,
a Sowa wygłasza wyrocznie - Puchatek po prostu jest...
- crolick
- Posty: 4147
- Rejestracja: 2004-01-05, 20:18
- Lokalizacja: Syreni Gród
- Kontakt:
Mówimy o wrześniu 1945 r.pothkan pisze:Hm, w sumie to zależy od okresu i momentu przejęcia. Po październiku 1956 r. by sobie darowano takie rozwiązania.
Nowotko IMO pasuje jak w morde 'szczelił'. Nie jest już tak niepewny jak Bierut bo już go sami usunęli
Podczas gdy Kłapouchy wszystkim się zadręcza,
Prosiaczek nie może się zdecydować, Królik wszystko kalkuluje,
a Sowa wygłasza wyrocznie - Puchatek po prostu jest...
Prosiaczek nie może się zdecydować, Królik wszystko kalkuluje,
a Sowa wygłasza wyrocznie - Puchatek po prostu jest...
