a SA-N-4 tudzież OSA-M?Marmik pisze:No i na koniec zapytam: A jakie mniejsze pokpr miały na swych pokładach okręty rosyjskiego zespołu?
Malahit to rosyjska broń "słabego uderzenia", a nie "mocnego uderzenia".
Czy lepszy biznes niz z naszymi OHP ?
-
Dziadek
- Posty: 646
- Rejestracja: 2005-10-23, 17:52
- Marmik
- Posty: 5136
- Rejestracja: 2006-04-30, 23:49
- Lokalizacja: Puck
Bo taniej wyszłoby strzelić z armaty, a nie pstrykać 9M33. A jak już pstrykać to konkrety. W takich przypadkach efektowność może brać górę nad efektywnością (to konflikt nieproporcjonalny). Ostatnimi czasy Rosja nieczęsto ma okazję użyć bojowo swoje morskie uzbrojenie.Dziadek pisze:Nanuchka z kolei mimo, że też je posiadała to jednak pominęła grę wstępną, przechodząc z miejsca do rzeczy...
To co dla innych jest brzegiem morza, dla marynarza jest brzegiem lądu.
-
nek
- Posty: 398
- Rejestracja: 2005-07-25, 16:07
- Lokalizacja: Ustroń
Marmiku nie żebym sie czepiał ale chyba autor "poeta" студентры кафедры "Процессов Управления" Балтийского Государственного Технического Университета "ВОЕНМЕХ" имени Маршала Советского Союза Д. Ф. Устинова raczej wiedzą co studiują i o czym piszą ,aMarmik pisze: Nie wiem co poeta (autor tekstu w podanym przez Ciebie linku) miał na myśli, ale samo pisanie "A/U/RGM-84D2" i podawanie jednego zasięgu i jednej masy już jest błędem.
"samo pisanie "A/U/RGM-84D2" i podawanie jednego zasięgu i jednej masy już jest błędem"
Tu akurat wszyscy macie rację co do zasiegu ale D2 a F i dalsze to inne warianty a RGM-84D-2 to nie to samo co RGM-84DMarmik pisze: Doprawdy nie wiem jak mam trktować zapis RGM-84D2, gdy choćby z zasięgu właśnie wynika, że autor pisze o wersji F lub dalszej, która własnie dlatego jest dłuższa, że ma więcej paliwa pozwalającego pokonać dystans dwukrotnie większy, niż Uran.
Zauważyłem literkę Q a wiesz co ona oznacza zamiast G między RiM i i tylko przy wersji sea-launch , E też może byc użyta przeciw okrętom chociaż to nie jej główne zadanieMarmik pisze: Podawanie przez Ciebie wersji E w poprzedniej wyliczance jest tak bezzasadne, że nie wiem co napisać. Nie zauważyłeś literki Q?
Ogólnie, bardzo ogólnie, w stosunku do wariantu D: E jest dłuższa i cięższa, bo ma całkowicie odmienny układ samonaprowadzania (i jest to własciwie innego rodzaju rakieta)
Od kiedy i niby dlaczego takie same rakiety (innej wersji) Twoim zdaniem które mają inny układ samonaprawadzania i dlatego czasami są dłuższe i cięższe (czasami odwrotnie) to właściwie innego rodzaju rakiety - notabene ciekawy pomysł nowe rakiety mnożyłyby się jak króliki swego czasu w Australii
-
nek
- Posty: 398
- Rejestracja: 2005-07-25, 16:07
- Lokalizacja: Ustroń
Dziadek pisze:
Nek, może to naprowadzi Ciebie troszkę jeżeli chodzi o warianty Harpoona. W życiu nie słyszałem o wersjach D (nie produkowana jak widać),D2,Q, E czy jakichs tam jeszcze, ale moze mało słyszałem ;
W Google Dziadku wpisz sobie np. Harpoon variants ,a pewnie sam się zaskoczysz o ile jego wersji jest jeszcze więcej ,a przy formacie twojej grafiki rozrysowanie wszystkich wersji w najlepszym wypadku zmieściłoby się na A1
-
Dziadek
- Posty: 646
- Rejestracja: 2005-10-23, 17:52
A ile z tych pozostałych wersji weszło do produkcji? Poza zamieszczonymi na tym obrazku, to chyba jeszcze tylko strzelany z powietrza SLAM ale to już trochę inny pocisk (w tym momencie nie mam na myśli wersji A/R/U tylko pochodne po numerku 84...), reszta to decha kreślarska, makieta w 1:1 lub co najwyżej krótka partia informacyjna...
Wpisz sobie w google Fiat 126P warianty i zobaczysz ile powstało jego wersji, a ile trafiło do produkcji seryjnej...
EDIT: rozpatrujmy to z czym mamy do czynienia (co powstało i jest w służbie) a nie projekty, wówczas znacznie zawęzimy sobie nteresujący nas zbiór.
Wpisz sobie w google Fiat 126P warianty i zobaczysz ile powstało jego wersji, a ile trafiło do produkcji seryjnej...
EDIT: rozpatrujmy to z czym mamy do czynienia (co powstało i jest w służbie) a nie projekty, wówczas znacznie zawęzimy sobie nteresujący nas zbiór.
- Marmik
- Posty: 5136
- Rejestracja: 2006-04-30, 23:49
- Lokalizacja: Puck
Erystyka, powoływanie się na "autorytety" jako dowód słuszności tezy.nek pisze:chyba autor "poeta" студентры кафедры "Процессов Управления" Балтийского Государственного Технического Университета "ВОЕНМЕХ" имени Маршала Советского Союза Д. Ф. Устинова raczej wiedzą co studiują i o czym piszą
Akurat opracowania realizowane w uczelniach mają różny stopień ogólności i zawierają różne błędy. Tak w polskich uczelniach jak i w amerykańskich czy rosyjskich.
Nadal nie wiem co poeta miał na myśli i podawanie tego co podkreśliłem jest dowodem na to, że bardzo ogólnie traktuje wybrane zagadnienia poezji.
Akurat nie. Już na chłopski rozum tak nie jest, bo nikt nie jest w stanie skonstruować takiego silnika startowego, który idealnie odzwieciedlałby za paramtery rakiety strzelanej przez samolot w pełnym spektrum dopuszczalnych wysokości startowych. Może różnice nie są wielkie, ale są. Ale nawet nie o to chodzi, ale o czytelność tabelki, tzn. w jaki sposób czytelnik ma się domyślić, że jedna długość jest dla jednego typu a druga dla pozostałych. To podstawowa zasada czytelności opracowań, po to by nie wprowadzać błędów porównawczych, które są własnie tematem tego gigantycznego OT. No i nadal nie bardzo rozumiem co to jest RGM-84D2. Obawiam się że autorzy mają na myśli zwykłe RGM-84D, które w ramach modernizacji pocisków pozostających w arsenale doprowadzono do standardu RGM-84F, czyli pocisku o zasięgu dwukrotnie większym od Urana. Zatem, powoływanie się na tę wersję jest niewłaściwe jeżeli chce się zachować wiarygodność i uwzględniać parametry pocisku w możliwie pełnym zakresie indeksów.nek pisze: przy tej wersji akurat wszystkie są identyczne - nie ma to dla nich znaczenia - chociaż mógli napisać wersję troszkę inaczej ( z literą przed A/U/R) ale bez pełnej nazwy prawie nikt by nie wiedział o co chodzi
Podkreślam, nie spotkałem się z oznaczeniem D-2. Pomijam już, że w USA raczej ciężko się z nim spotkać, bo oni używają oznaczeń Block ...ileśtam i jakaśtam literka, a to jest oznaczenie eksportowe (czy na odwrót ?; nie pamiętam) .nek pisze: Tu akurat wszyscy macie rację co do zasiegu ale D2 a F i dalsze to inne warianty a RGM-84D-2 to nie to samo co RGM-84D
Nic innego jak Target Drone .nek pisze:Zauważyłem literkę Q a wiesz co ona oznacza zamiast G między RiM
No jasne, np. Standard też może być użyty przeciwko okrętom, ale nikt go nie uwzględnia w analizach pokpr.nek pisze: E też może byc użyta przeciw okrętom chociaż to nie jej główne zadanie
W sytuacji porównywania Urana i Harpoona, powoływanie się na specjlanie przygotowaną wersję z termicznym USN Mavericka i systemem transmisji danych z Walleye, jest co najmniej nieporozumieniem, lub świadomym naginaniem na potrzeby swojego upychania jednej rakiety w drugą.
O czym piszesz? Proponuję czytać (dokładnie), bo napisałem: i jest to własciwie innego rodzaju rakieta. Czy mam przeliterować? Nie nowa rakieta, nie rakieta innego typu. Jeżeli każde zdanie będzie trzeba tłumaczyć po dwa razy to szybko i niechybnie dojdę do ciekawych wniosków o interlokutorze. A wolałbym nie.nek pisze: Od kiedy i niby dlaczego takie same rakiety (innej wersji) Twoim zdaniem które mają inny układ samonaprawadzania i dlatego czasami są dłuższe i cięższe (czasami odwrotnie) to właściwie innego rodzaju rakiety - notabene ciekawy pomysł nowe rakiety mnożyłyby się jak króliki swego czasu w Australii
PS
Ponieważ wątek standardowo został zamydlony to przywracam sens porównania:
Uran i Harpoon powstały jako pociski rakietowe o porównywalnych parametrach bojowych. Niewiele lżejszy Uran 480 kg (?) (za producentem - 520 kg) ma mniejszą głowicę bojową niż jego o cięższy kolega (526 kg). Jednoczesnie Uran potrzebuje mniejszego silnika startowego.
W późniejszym okresie Harpoon został zmodernizowany przez wydłużenie kadłuba i zwiększenie zapasu paliwa, a poprzez to, w kategorii rozważania miniaturyzacji, nie może być porównywany z Uranem, bo to pociski o drastycznie różnym zasięgu (będącym wynikiem różnicy długości i zapasu paliwa, a nie "problemów" z miniaturyzacją). Uwzględnianie wersji E jest już kompletną pomyłką.
To co dla innych jest brzegiem morza, dla marynarza jest brzegiem lądu.
