Okręty Wojenne lat 1905-1945
Moderatorzy: Marmik , crolick
Gość
Post
autor: Gość » 2004-06-15, 14:16
Do pechowców De Ruyter z 1935
Do szczęściarzy Warspite
Andrzej J.
Gość
shigure
Posty: 1242 Rejestracja: 2004-01-04, 21:35
Lokalizacja: szczecin
Post
autor: shigure » 2004-06-15, 16:24
... Taiho to chyba też miał pecha
shigure
jareksk
Posty: 1678 Rejestracja: 2004-01-14, 18:59
Lokalizacja: Warszawa
Post
autor: jareksk » 2004-06-16, 08:22
Pecha to miała Bahia. Zatonąć prawie po wszystkim i być zliczonym do strat wojennych - to wyczyn
jareksk
Gość
Post
autor: Gość » 2004-06-18, 14:15
I od takiej głupoty, jak ostrzelanie podczas ćwiczań własnym Oerlikonem własnych bomb głębinowych - patrz któryś z ostanich "MSiO".
Andrzej J.
Gość
shigure
Posty: 1242 Rejestracja: 2004-01-04, 21:35
Lokalizacja: szczecin
Post
autor: shigure » 2004-06-18, 22:19
... no i jeszcze Tang , Trinidad ...
shigure
karol
Posty: 4501 Rejestracja: 2004-01-05, 12:52
Post
autor: karol » 2004-06-19, 19:07
pechowcem bez wątpienia był Trat, ale tam pecha cała flota syjamska miała, tak dostać w pierdol
Użytkownik nieaktywny, ale gadatliwy.
karol
jareksk
Posty: 1678 Rejestracja: 2004-01-14, 18:59
Lokalizacja: Warszawa
Post
autor: jareksk » 2004-06-19, 19:11
Chyba jednak Bahia prowadzi w pechu powiązanym zgłupotą - nagroda Darwina
jareksk
karol
Posty: 4501 Rejestracja: 2004-01-05, 12:52
Post
autor: karol » 2004-06-19, 19:14
he he, nagroda Darwina? aż tak?
Użytkownik nieaktywny, ale gadatliwy.
karol
jareksk
Posty: 1678 Rejestracja: 2004-01-14, 18:59
Lokalizacja: Warszawa
Post
autor: jareksk » 2004-06-19, 19:17
Mało jest okrętów, które zatopiły same siebie, a jeszcze z artylerii ...
jareksk
Absolut
KO-wiec
Posty: 396 Rejestracja: 2004-03-07, 22:20
Post
autor: Absolut » 2004-06-19, 20:04
Z polskich to szczęściarzem nie tyle była Błyskawica co PIORUN!!
Nawalanka z Bismarckiem - bez szwanku.
Nawalanka pod Ushant (jak to się pisze??
) - bez szwanku.
Nawalanka z trałowcami - prawie bez szwanku, jeden ranny od eksplozji w parku amunicyjnym.
Na jego pokładzie NIKT nie zginął z załogi przez całą wojnę!!!!
Absolut
shigure
Posty: 1242 Rejestracja: 2004-01-04, 21:35
Lokalizacja: szczecin
Post
autor: shigure » 2004-06-20, 13:05
... ale Błyskawica jednak ilością akcji i przeżyć bije go na głowę
shigure
Marek T
Posty: 3270 Rejestracja: 2004-01-04, 20:03
Lokalizacja: Gdynia
Post
autor: Marek T » 2004-06-20, 14:21
PIORUN i BLYSKAWICA:
PIORUN przebył w czasie wojny 218 000 mil; uczestniczył w eskorcie 81 konwojów.
BYSKAWICA przebyła 148 356 mil morskich. Brała udział w eskorcie 83 konwojów.
Oba okręty uczestniczyły w licznych patrolach i akcjach - chętni mogą policzyć akcje.
Marek T
Gość
Post
autor: Gość » 2004-06-20, 17:10
Chyba najwieksze ciegi z polskich niszczycieli dostal Garland w oslonie konwoju do Murmanska.
Gość
SmokEustachy
Posty: 4710 Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
Lokalizacja: Oxenfurt
Kontakt:
Post
autor: SmokEustachy » 2004-06-20, 17:34
Orkan dostal jeszcze wieksze od torpedy
Kujawiak od miny
Grom od bomby
SmokEustachy