"przedruk"?Grzechu pisze:Może nie na temat, ale w temacie.Żur pisze:A może na wyposażeniu siłowni wchodziły jakieś podręczne materiały wybuchowe? Może to jakaś Niemiecka przezorność i wzieli trochę przed rejsem?
W ostatnich Militariach (tak, tak, w tych, gdzie jest 'przedruk' z "Bandery") poczytałem sobie o niemieckich Tygrysach.
Jaki ma to związek z tematem? Otóż z niemałym dla mnie zdziwieniem - jako laika w dziedzinie czołgów i nie tylko - okazało się, że niemieckie czołgi BYŁY wyposażone w ładunki wybuchowe powodujące zniszczenie mechanizmów uszkodzonej maszyny, której nie dawało się ewakuować z pola walki.
A niemiecka przezorność objawiła się tym, że ładunki umieszczane były ZAWSZE w tych samych miejscach (bodaj zamek armaty i przedział silnika), co skutkowało tym, że zdobycznych maszyn przeciwnik nie mógł doprowadzić do stanu używalności metodą kanibalizacji...
Jak było na okrętach - nie wiem!
Ale analogia i niewielki stopień komplikacji takiego rozwiązania jest raczej oczywista.
"Pojedynek gigantow"
-
W. K.
- CIA
- Posty: 1657
- Rejestracja: 2004-01-18, 12:46
- Lokalizacja: Gdansk
-
W. K.
- Grzechu
- Posty: 1687
- Rejestracja: 2004-06-29, 16:05
- Lokalizacja: Kwidzyn (Powiśle)
-
W. K.
- CIA
- Posty: 1657
- Rejestracja: 2004-01-18, 12:46
- Lokalizacja: Gdansk
Czy mówimy o tej samej książce Mullenheima? "Pancernik Bismarck" wydawnictwo "Finna" Gdańsk 2000?MiKo pisze:CIA, Josef Statz potwierdza oba trafienia.
Przeczytałem dokładnie jeszcze raz cały rozdział i znalazłem tylko to:
"Nigdzie w jego pomieszczenia (maszynisty Generotzky'ego) albo nigdzie indziej pod pokład pancerny nie trafił żaden pocisk. Miało tak pozostac do końca". strona 260
Nie wiem, moze cos pominąłem, albo jest o tym w innych rozdziałach?
Cytaciki wiec poproszę
- nicpon
- Super Kierownik ;-)
- Posty: 834
- Rejestracja: 2004-01-04, 11:01
- Kontakt:
- nicpon
- Super Kierownik ;-)
- Posty: 834
- Rejestracja: 2004-01-04, 11:01
- Kontakt:
- nicpon
- Super Kierownik ;-)
- Posty: 834
- Rejestracja: 2004-01-04, 11:01
- Kontakt:
przy strzelaniu z tak malej odleglosciCIA pisze:Hmmm... pod wiekszym katem...kris pisze:Mógł od czegoś zrykoszetować. Ponadto jeśli głowica miała odpowiedni profil mógł się obrócić na górnym pancerzu i dalej lecieć już sobie pod większym kątem...
pocisk uderzył dokładnie w samo centrum pokładu Bismarcka... pod jakimz kątem musiałby lecieć, aby przebic sie 5 metrów ponizej na dystansie 12m?
jedyna szansa zeby tam trafil to przejscie przez glowny pas burtowy 320 mm
potem przez 110 mm skosu i 45 mm grodz
inaczej nie potrafie sobie tego wyobrazic...
- nicpon
- Super Kierownik ;-)
- Posty: 834
- Rejestracja: 2004-01-04, 11:01
- Kontakt:
-
MiKo
- Admin FOW
- Posty: 4053
- Rejestracja: 2004-01-07, 09:02
Skoro napisałem ze "moze i nie waznych" to po co sie zastanawiać co w nich było? Chodzi że ich objętość była wieksza niż na innch pancernikach itd...nicpon pisze:to moze prosimy o wymienienie tych pomieszczen ktore nie byly chronione na bismarcku a powinny i wtedy sie zastanowimy jakie to mialo znaczenieMiKo pisze: 2. Dużo pomieszczeń było bez osłony (może i nie ważnych)
nieprawdaż?
prawdaz?