Optymalny niszczyciel
- Ksenofont
- Posty: 2105
- Rejestracja: 2004-12-27, 23:28
- Lokalizacja: Praga
Witam!
Tyle tylko, że nasze pocket-destroyery musiałyby walczyć z sowieckimi leningradami, czy niemieckimi narwikami. A to - przy 4 jednostkowych dyonach oznaczałoby podwójną przewagę npla. Jeśli natomiast Panowie twierdzicie, że liczy się tylko zasięg około 10 km i szybkostrzelność, to uzbrojcie swoje niszczyciele w batalion moćdzierzy 120 mm. Zasięg ponad 10 kilometrów, masa pocisku ponad 15 kilo, szybkostrzelność 10 strz/min z jednej lufy. 30 moździerzy ustawionych wzdłuż burty - wyobraźcie sobie tę salwę burtową: 4500 kg, 45 ton na minutę!!!!
I mniej więcej tak samo uniwersalne jak 132 mm: jak się strzeli w górę, to może coś spadnie.
Pozdrawiam
Ksenofont
Tyle tylko, że nasze pocket-destroyery musiałyby walczyć z sowieckimi leningradami, czy niemieckimi narwikami. A to - przy 4 jednostkowych dyonach oznaczałoby podwójną przewagę npla. Jeśli natomiast Panowie twierdzicie, że liczy się tylko zasięg około 10 km i szybkostrzelność, to uzbrojcie swoje niszczyciele w batalion moćdzierzy 120 mm. Zasięg ponad 10 kilometrów, masa pocisku ponad 15 kilo, szybkostrzelność 10 strz/min z jednej lufy. 30 moździerzy ustawionych wzdłuż burty - wyobraźcie sobie tę salwę burtową: 4500 kg, 45 ton na minutę!!!!
Pozdrawiam
Ksenofont
- mcwatt
- Posty: 929
- Rejestracja: 2004-01-16, 09:32
- Lokalizacja: St Helens
-
Rogelio
Chyba najciekawszym pomyslem jest montaz torped 610mm, czyli japonskich długich lanc. Na siłe to mozna wyrzytnie zamontowac na Helu, wyslac "straznika wybrzeza" na jedna z wysp północnego Bałtyku. Na sygnal torpedy wystrzelic i liczyc, ze w cos sie trafi
\
Wydaje mi sie, ze z niemiecka flota nie mielisy szans. Nasze niszczyciele Niemcy mieli niszczyc krazownikami, gdybysmy mieli krazowniki to Niemcy mieli pancerniki.
Ale nie bylo źle. Wystarczylo ORP Bałtyk zatopić w poblizu Królewca (w przesmyku) i mamy czesc Niemców z głowy. A reszte floty torpedowac i ostrzeliwywac z ciezkich dział z Helu.
Wydaje mi sie, ze z niemiecka flota nie mielisy szans. Nasze niszczyciele Niemcy mieli niszczyc krazownikami, gdybysmy mieli krazowniki to Niemcy mieli pancerniki.
Ale nie bylo źle. Wystarczylo ORP Bałtyk zatopić w poblizu Królewca (w przesmyku) i mamy czesc Niemców z głowy. A reszte floty torpedowac i ostrzeliwywac z ciezkich dział z Helu.
- jareksk
- Posty: 1678
- Rejestracja: 2004-01-14, 18:59
- Lokalizacja: Warszawa
Wyrzutnie montowane na brzegu odniosły znaczący sukces - vide Blucher. U nas wprawdzie brak jest skał, ale może zbudować okręt modułowy. Np. zamiennne plot i wt 610 - szybko demontowalne.
Teoretuzując może by 2 wieże 133 mm ? Ciężar duży, ale wyszedłby niszczyciel rzeczywiście przeciwlotniczy. Wydaje mi się, że na bazie jednego kadłuba możnaby rozważyć 3 możliwości - plot, artyleryjską i torpedową. Teraz tylko ustalić kto jest wrogiem.
Teoretuzując może by 2 wieże 133 mm ? Ciężar duży, ale wyszedłby niszczyciel rzeczywiście przeciwlotniczy. Wydaje mi się, że na bazie jednego kadłuba możnaby rozważyć 3 możliwości - plot, artyleryjską i torpedową. Teraz tylko ustalić kto jest wrogiem.
Fax et tuba
- Darth Stalin
- Posty: 1202
- Rejestracja: 2005-01-23, 23:35
- Lokalizacja: Płock
-
Marek T
- Posty: 3270
- Rejestracja: 2004-01-04, 20:03
- Lokalizacja: Gdynia
-
Diesel
Witam po przerwie.
Skoro moje gdybanie nie pasuje do wzorca optymalnego to pomyślmy o innym rozwiązaniu. Szwedzkie projekty są chyba za małe 3x120mm to ewidentnie nie przeciwnik dla Taszkienta i Z 1. Opowiadam się za wielkością Groma. Szybkość jest ok. reszta osiągów też zostaje pakiet uzbrojenia. Potem pomyślmy o ilości jednostek ich organizacji i zabezpieczeniu przed samolotami "N" i "R". Wszyscy wiemy, że przeciwnik wyśle przeciw nam kilka eskadr a z tym nie dadzą sobie rady działka plot. potrzeba osłony myśliwskiej.
Skoro moje gdybanie nie pasuje do wzorca optymalnego to pomyślmy o innym rozwiązaniu. Szwedzkie projekty są chyba za małe 3x120mm to ewidentnie nie przeciwnik dla Taszkienta i Z 1. Opowiadam się za wielkością Groma. Szybkość jest ok. reszta osiągów też zostaje pakiet uzbrojenia. Potem pomyślmy o ilości jednostek ich organizacji i zabezpieczeniu przed samolotami "N" i "R". Wszyscy wiemy, że przeciwnik wyśle przeciw nam kilka eskadr a z tym nie dadzą sobie rady działka plot. potrzeba osłony myśliwskiej.
- Maciej
- Posty: 2035
- Rejestracja: 2004-10-21, 21:40
- Lokalizacja: Puszczykowo
- Kontakt:
Nie jest to dobry zestaw uzbrojenia - właśnie za sprawą artylerii.
I nie wierzcie Ksenofontowi w wyższość art. SP nad DP oraz w "magiczne"
znaczenie donośności większej niż 18-19 km. To bzdura wierutna...
Ilość małokalibrowej art. plot na okrętach typu Grom też
nie zapewnia bezpiecznego odpierania ataków wrogiego lotnictwa.
Można sobie wyobrazić znaczniej "lepsze" niszczyciele.
Pozdrawiam,
Maciej
I nie wierzcie Ksenofontowi w wyższość art. SP nad DP oraz w "magiczne"
znaczenie donośności większej niż 18-19 km. To bzdura wierutna...
Ilość małokalibrowej art. plot na okrętach typu Grom też
nie zapewnia bezpiecznego odpierania ataków wrogiego lotnictwa.
Można sobie wyobrazić znaczniej "lepsze" niszczyciele.
Pozdrawiam,
Maciej