Chciałbym zapytać serdecznych forumowiczów odnośnie kwestii ewentualnego powrotu u-bootów z Morza Śródziemnego na Atlantyk. Oczywistym znanym faktem jest to, że spośród całkowitej ilości wszystkich 62 do 68 u-bootów odbywających aktywną służbę na Morzu Śródziemnym wszystkie uległy zatopieniu w batalii z aliantami bądź zostały samozatopione przez własne załogi. Niemniej zastanawia mnie to czy którykolwiek z u-bootów podjął próbę powrotu na Ocean Atlantycki. Czy tego rodzaju pomysł był choćby jakoś rozważany? W końcu sam Admirał Dönitz nie pochwalał detaszowania części u-bootów na ten akwen. Z kolei mniej skuteczni włosi wysłali sukcesywnie przez Gibraltar na Atlantyk ponad 20 własnych sommergibile do bazy w Bordeaux aby wspomagać ubootwaffe. Czy realizując takie działanie poza wzmożonym dozorowaniem cieśniny przez liczne lekkie wyspecjalizowane jednostki ZOP oraz lotnictwo niemcy musieliby liczyć się także z dodatkowymi problemami natury takimi jak np niekorzystne prądy morskie? Będę wdzięczny za jakieś szersze nakreślenie tego tematu bo niełatwo doszukać się jakichś konkretnych informacji.
Dodam tylko, że jest taka niemiecka komedia o tytule U-900 w której tytułowy u-boot wersji VIIC/41 ewakuuje się na Atlantyk realizując tajną misję.
POWRÓT PRZEZ GIBRALTAR NA ATLANTYK
POWRÓT PRZEZ GIBRALTAR NA ATLANTYK
Wydaje mi się że Włoskie okręty podwodne przeszły na Atlantyk zanim ochrona w Gibraltarze się zacieśniła, z drugiej strony dawało pewną zaletę.. mniej włoskich submersible na morzu Śródziemnym. (ale to moje zdanie i wnioski niczym nie poparte) W czasie kiedy U-Booty miałyby się ewakuować z tego akwenu dozór był o wiele ściślejszy a i możliwości ZOP były lepiej wyszkolone i wyposażone i liczniejsze.
Osobiście jednak dałbym (jako dowódca Flotylli za wiedzą ,ale niekoniecznie błogosławieństwie dowódcy u-bootów) Dowódcom U-bootów wybór: załadujemy wasz okręt wszystkim co możemy i przebijecie się na Atlantyk lub bebeszymy wasz okręt i odsyłamy części do Niemiec. Ale to ja i według mnie, jakie były realne możliwości to już inna sprawa.
Kiedys bym odesłał na forum Die ubootwaffe po więcej info ale dawno tam nie zaglądałem i nawet nie wiem czy działa.
Osobiście jednak dałbym (jako dowódca Flotylli za wiedzą ,ale niekoniecznie błogosławieństwie dowódcy u-bootów) Dowódcom U-bootów wybór: załadujemy wasz okręt wszystkim co możemy i przebijecie się na Atlantyk lub bebeszymy wasz okręt i odsyłamy części do Niemiec. Ale to ja i według mnie, jakie były realne możliwości to już inna sprawa.
Kiedys bym odesłał na forum Die ubootwaffe po więcej info ale dawno tam nie zaglądałem i nawet nie wiem czy działa.
"Jesteś UPIERDLIWY!" Nie.. ja jestem Ciekawy i drążę niektóre interesujące mnie tematy.. a że zadaję dużo pytań? "Kto pyta nie błądzi" głosi powiedzenie. 
Jakże daleko z Domu do Morza!
Jakże daleko z Domu do Morza!
POWRÓT PRZEZ GIBRALTAR NA ATLANTYK
Ostatni włoski OP przeszedł przez Gibraltar na Atlantyk 12 października 1942 r., jednocześnie niemieckie OP osiągały sukcesy na Morzu Śródziemnym jeszcze w 44 r. - zatopienie HMS Penelope.
POWRÓT PRZEZ GIBRALTAR NA ATLANTYK
Sądzę, że dużo wyjaśniłyby dane nt. wzrostu strat U-bootów podczas przejścia przez cieśninę gibraltarską podczas wojny.
Z tego co pamiętam, to włoskich OP działających na Atlantyku było parę sztuk, no może 10. Ale piszę z pamięci i mogę się mylić.
Z tego co pamiętam, to włoskich OP działających na Atlantyku było parę sztuk, no może 10. Ale piszę z pamięci i mogę się mylić.
Ludzkość dzieli się na trzy części.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
POWRÓT PRZEZ GIBRALTAR NA ATLANTYK
27: https://www.uboat.net/maps/gibraltar.htm
32: https://regiamarina.net/italian-submari ... o-betasom/
Podczas gdy Kłapouchy wszystkim się zadręcza,
Prosiaczek nie może się zdecydować, Królik wszystko kalkuluje,
a Sowa wygłasza wyrocznie - Puchatek po prostu jest...
Prosiaczek nie może się zdecydować, Królik wszystko kalkuluje,
a Sowa wygłasza wyrocznie - Puchatek po prostu jest...