Strażnicy świętej emigracji
- G. Cz.
- Posty: 183
- Rejestracja: 2008-04-03, 09:32
Tak, znam to coś. To podpada pod tak zwaną wizytówkę. I nic więcej z tym się zrobić nie da.Grom pisze:Grzegorzu, ależ IPMS ma stronę internetową.
http://www.sikorskimuseum.co.uk/
-
skrzypol1
- Posty: 9
- Rejestracja: 2008-09-15, 23:27
- Lokalizacja: Warszawa
Witam,
Chciałbym wrócić jeszcze do tematu IPMS i jego dalszych losów. Dyskusja jaka przetoczyła się przez niektóre fora historyczna (szczególnie na FOW – Forum Okrętów Wojennych) była rozgrzana do granic wytrzymałości serwerów. Głosy były bardzo różne – począwszy od takich aby pogonić obecne władze instytutu, po broniące jego dalszego istnienia w obecnej formie i w obecnej lokalizacji.
Wydaje mi się, że Rzeczypospolita nie powinna zostawić tego tematu i spróbować wypracować jakąś formę współpracy z IPMS, zarówno pod względem naukowo-badawczym (pomoc archiwalna, sprzętowa, digitalizacja zbiorów), jak i finansowym (dotacje).
Można stwierdzić, że IPMS jest wielce zasłużoną instytucją w polskiej historiografii i jego zasługi do 1989 r. są niezaprzeczalne. Natomiast wydaje mi się, że obecnych czasach – 20 lata po obaleniu komuny – najwyższy czas wypracować jakąś formułę dalszego istnienia.
Pokolenie wojenne i ich potomkowie – najbardziej emocjonalnie związani z Instytutem - niestety już powoli odchodzą i kiedyś Instytut stanie przed pytaniem CO DALEJ???
Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem byłoby: sfinansowanie np. za pośrednictwem grantu Komitetu Badań Naukowych zbiorów archiwalnych Instytutu. Kolejnym krokiem powinno być otworzenie w Polsce czegoś w rodzaju filii Instytut, która to udostępniałaby swoje zbiory badaczom w Polsce. W przypadku chęci otrzymania kopii dokumentacji w Polsce byłyby one odpłatne. Może warto rozważyć dla tej filii formuły organizacji pożytku publicznego, tak aby mogła dutki zbierać.
Dla londyńskiej części Instytutu – chociażby ze względu na siedzibę w centrum Londynu – można by znaleźć formułę propagatora polskiej historii na zachodzie.
Zastanawiam się ile miłośnicy historii wojskowości, a w szczególności PSZnZ tracą w wyniku utrudnionego (ze względów finansowych) dostępu do zasobów archiwalnych IPMS.
Zastanawiam się jakie perełki znajdują się jeszcze w archiwach IPMS. Podam tylko następujący przykład:
Nie mam wątpliwości, że zbiory przekazane na własność Instytutu są jego własnością, ale jakaś część zbiorów stanowią zapewne depozyty złożone na przechowanie w IPMS. Za przykład niech posłużą sprawy związane ze sztandarami 4 jednostek: 10. Pułku Dragonów, 17. LBS, 16. LBS i 12. Pułku Ułanów Podolskich. Swoje tezy opieram na zapisach znajdujących w monografiach tych jednostek. I tak:
1) 12. Pułk Ułanów – na stronie 337 monografii pułkowej (Wydanie Ossolineum 1991) jest następujący zapis „10 czerwca 1947 r. zarządzeniem Rządu R.P. wszystkie sztandary oddziałów polskich na Zachodzie zostały złożone w Instytucie Polskim i Muzeum im. Gen. Sikorskiego w Londynie, gdzie oczekiwać będą powrotu do prawdziwie wolnej i niepodległej Ojczyzny”
2) 17. Lwowski Batalion Strzelców San Angelo (Londyn 1984) na stronie 159 jest fotografia Aktu nadania i ufundowania sztandaru batalionu, w którym to m.in. czytamy: Sztandar ten oddajemy na czasowe przechowanie do Instytutu i Muzeum im. Gen. Sikorskiego w Londynie. Wierzymy, że wróci do Wolnej Polski i spocznie obok innych dumnych sztandarów Wojska Polskiego, by dać świadectwo prawdzie o walkach 17. L.B.S.”.
Natomiast na stronie 160 jest fotografia innego interesującego dokumentu, a mianowicie Aktu przekazania Sztandaru, w którym to czytamy: „W dniu 14 maja 1972 r. w obecności Generalnego Inspektora PSZ gen. dyw. S. Kopańskiego przekazano Sztandar 17 Lwowskiego Batalionu Strzelców do Instytutu i Muzeum im. Gen. Sikorskiego w Londynie na przechowanie do czasu, aż będzie mógł wrócić do Wolnej Polski”. Akt przekazania został podpisany w imieniu IPMS przez jego dyrektora kmdr. B. Wrońskiego.
3) 16. Lwoski Batalion Strzelców (Londyn 1970) na stronie 199 w Akcie Przyjęcia i Nadania Sztandaru jest następujący zapis: „Do czasu pobytu na obczyźnie oddajemy Sztandar pod opiekę Instytutowi Polskiemu i Muzeum im. Generała Sikorskiego w Londynie”,
4) Eugeniusz Piotr Nowak „10. Pułk Dragonów”, t. 1, Kraków2005 – na stronie 12-13 możemy znaleźć następujący zapis: "Po złożeniu sztandarów każdy dowódca oddziału otrzymał z rąk dyrektora Instytutu ppłk. Borkowskiego ozdobny, dwujęzyczny akt przyjęcia sztandaru o następującej treści: „Na mocy Dekretu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 27 czerwca 1945 i na podstawie zarządzeń Naczelnych Władz Polskich Sił Zbrojnych poza granicami Kraju
Major Marian Kochanowski
Dowódca 10-go Pułku Dragonów
Złożył w dniu 10-go lipca 1947
Sztandar Pułku
W Sali Rycerskiej Instytutu Historycznego Imienia Generała Sikorskiego,
W imieniu Instytutu Sztandar przyjęli Prezes Rady Earl of Elgin and Kincardine oraz Prezes Zarządu Profesor Stanisław Stroński i oświadczyli, że będą Sztandar ten przechowywali w należytej pieczy i postąpią z nim zgodnie z Władzami, które zarządziły złożenie go w Instytucie”.
Więc powstaje pytanie, czy mamy już Wolną i Niepodległa, czy też nie.
[/quote]
Chciałbym wrócić jeszcze do tematu IPMS i jego dalszych losów. Dyskusja jaka przetoczyła się przez niektóre fora historyczna (szczególnie na FOW – Forum Okrętów Wojennych) była rozgrzana do granic wytrzymałości serwerów. Głosy były bardzo różne – począwszy od takich aby pogonić obecne władze instytutu, po broniące jego dalszego istnienia w obecnej formie i w obecnej lokalizacji.
Wydaje mi się, że Rzeczypospolita nie powinna zostawić tego tematu i spróbować wypracować jakąś formę współpracy z IPMS, zarówno pod względem naukowo-badawczym (pomoc archiwalna, sprzętowa, digitalizacja zbiorów), jak i finansowym (dotacje).
Można stwierdzić, że IPMS jest wielce zasłużoną instytucją w polskiej historiografii i jego zasługi do 1989 r. są niezaprzeczalne. Natomiast wydaje mi się, że obecnych czasach – 20 lata po obaleniu komuny – najwyższy czas wypracować jakąś formułę dalszego istnienia.
Pokolenie wojenne i ich potomkowie – najbardziej emocjonalnie związani z Instytutem - niestety już powoli odchodzą i kiedyś Instytut stanie przed pytaniem CO DALEJ???
Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem byłoby: sfinansowanie np. za pośrednictwem grantu Komitetu Badań Naukowych zbiorów archiwalnych Instytutu. Kolejnym krokiem powinno być otworzenie w Polsce czegoś w rodzaju filii Instytut, która to udostępniałaby swoje zbiory badaczom w Polsce. W przypadku chęci otrzymania kopii dokumentacji w Polsce byłyby one odpłatne. Może warto rozważyć dla tej filii formuły organizacji pożytku publicznego, tak aby mogła dutki zbierać.
Dla londyńskiej części Instytutu – chociażby ze względu na siedzibę w centrum Londynu – można by znaleźć formułę propagatora polskiej historii na zachodzie.
Zastanawiam się ile miłośnicy historii wojskowości, a w szczególności PSZnZ tracą w wyniku utrudnionego (ze względów finansowych) dostępu do zasobów archiwalnych IPMS.
Zastanawiam się jakie perełki znajdują się jeszcze w archiwach IPMS. Podam tylko następujący przykład:
Jeżeli chodzi o dyskusję o statusie, to może się mylę, ale czy w Londynie nie ma jakiegoś odpowiednika naszego rejestru sądowego, gdzie należałoby sprawdzić dokumenty źródłowe IPMS??? To jest najprostsza droga.kolega GROM z forum FOW w poście z dnia 7 września 2008 r. napisał:
W samym IPMS miałem takie unikaty w ręku, że aż strach było tego dotykać. Weźmy na to chociażby rozkazy dla okrętów podwodnych. Leży to to w teczce i kupie papierzysk Wilka. Nikt nigdy by się nie zorientował, że coś takiego tam w ogóle było. Nawet mimo tego, że to nie mi przyszło oznajmić światu po prawie 70 latach, że jednak ocalał ostatni komplet. Że są, mamy w końcu prawdziwe źródło, a nie Pertkowe dywagacje
Nie mam wątpliwości, że zbiory przekazane na własność Instytutu są jego własnością, ale jakaś część zbiorów stanowią zapewne depozyty złożone na przechowanie w IPMS. Za przykład niech posłużą sprawy związane ze sztandarami 4 jednostek: 10. Pułku Dragonów, 17. LBS, 16. LBS i 12. Pułku Ułanów Podolskich. Swoje tezy opieram na zapisach znajdujących w monografiach tych jednostek. I tak:
1) 12. Pułk Ułanów – na stronie 337 monografii pułkowej (Wydanie Ossolineum 1991) jest następujący zapis „10 czerwca 1947 r. zarządzeniem Rządu R.P. wszystkie sztandary oddziałów polskich na Zachodzie zostały złożone w Instytucie Polskim i Muzeum im. Gen. Sikorskiego w Londynie, gdzie oczekiwać będą powrotu do prawdziwie wolnej i niepodległej Ojczyzny”
2) 17. Lwowski Batalion Strzelców San Angelo (Londyn 1984) na stronie 159 jest fotografia Aktu nadania i ufundowania sztandaru batalionu, w którym to m.in. czytamy: Sztandar ten oddajemy na czasowe przechowanie do Instytutu i Muzeum im. Gen. Sikorskiego w Londynie. Wierzymy, że wróci do Wolnej Polski i spocznie obok innych dumnych sztandarów Wojska Polskiego, by dać świadectwo prawdzie o walkach 17. L.B.S.”.
Natomiast na stronie 160 jest fotografia innego interesującego dokumentu, a mianowicie Aktu przekazania Sztandaru, w którym to czytamy: „W dniu 14 maja 1972 r. w obecności Generalnego Inspektora PSZ gen. dyw. S. Kopańskiego przekazano Sztandar 17 Lwowskiego Batalionu Strzelców do Instytutu i Muzeum im. Gen. Sikorskiego w Londynie na przechowanie do czasu, aż będzie mógł wrócić do Wolnej Polski”. Akt przekazania został podpisany w imieniu IPMS przez jego dyrektora kmdr. B. Wrońskiego.
3) 16. Lwoski Batalion Strzelców (Londyn 1970) na stronie 199 w Akcie Przyjęcia i Nadania Sztandaru jest następujący zapis: „Do czasu pobytu na obczyźnie oddajemy Sztandar pod opiekę Instytutowi Polskiemu i Muzeum im. Generała Sikorskiego w Londynie”,
4) Eugeniusz Piotr Nowak „10. Pułk Dragonów”, t. 1, Kraków2005 – na stronie 12-13 możemy znaleźć następujący zapis: "Po złożeniu sztandarów każdy dowódca oddziału otrzymał z rąk dyrektora Instytutu ppłk. Borkowskiego ozdobny, dwujęzyczny akt przyjęcia sztandaru o następującej treści: „Na mocy Dekretu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 27 czerwca 1945 i na podstawie zarządzeń Naczelnych Władz Polskich Sił Zbrojnych poza granicami Kraju
Major Marian Kochanowski
Dowódca 10-go Pułku Dragonów
Złożył w dniu 10-go lipca 1947
Sztandar Pułku
W Sali Rycerskiej Instytutu Historycznego Imienia Generała Sikorskiego,
W imieniu Instytutu Sztandar przyjęli Prezes Rady Earl of Elgin and Kincardine oraz Prezes Zarządu Profesor Stanisław Stroński i oświadczyli, że będą Sztandar ten przechowywali w należytej pieczy i postąpią z nim zgodnie z Władzami, które zarządziły złożenie go w Instytucie”.
Więc powstaje pytanie, czy mamy już Wolną i Niepodległa, czy też nie.
[/quote]
- Grom
- Posty: 405
- Rejestracja: 2008-03-12, 00:15
Bardzo przepraszam, a czy Szanowny Kolega Skrzypol uznaje dostęp do tych materiałów w Polsce za tańszy dla tych, którzy mieszkają za granicą ?Uważa Kolega, że my tutaj sypiamy na pieniądzach i w związku z tym powinniśmy latać do Polski ? Ja na ten przykład nie mogę wygospodarować wolnego na wyjazd do CAW. I co stoi na przeszkodzie by to co ocalało i było także tworzone na zachodzie, właśnie na tym zachodzie pozostało jako ikona polskości. Ponadto z tego co widzę, kursy walut lecą na łeb na szyję, relatywnie więc Koledzy w Polsce zarabiają więcej, czyli wyskok do Londynu pewnie wyjdzie taniej niż do Międyzdrojów na plażę. Wracając do ikony polskości to tylko jedno stoi na przeszkodzie, a zwie się to zawiść. Taka typowo polska wada, wyraziście widoczna dla tych co od polskiej, zawistnej rzeczywistości odwykli.
-
skrzypol1
- Posty: 9
- Rejestracja: 2008-09-15, 23:27
- Lokalizacja: Warszawa
Po pierwsze to zawistny nie jestem,
po drugie nie ma dla mnie problemu aby to pozostało to w Londynie i dlaej służyło to propagowaniu polskości.
Chciałem zwrócić uwagę na następujący fakt, że obie strony - Londyn i Warszawa (i znowu jak w DWS są te dwa miejsca) - powinny poszukać jakieś formuły wspóldziałania i powinno się zrobić wszystko, aby zbiory Instytutu:
a) zabezpieczyć w wersji elektronicznej (mikrofilmy, skany),
b) udostępniać te materiały polskim badaczom w Polsce - przypominam, że proponowałem formę czegoś na kształt filii.
c) rozstrzygnąć sprawę zbiorów szczególnie tych które zostały złożone w formie depozytów - patrz moja informacja o sztandarach. Myślę, że jeżeli coś zostało złożone jako depozyt do czasu odzyskania niepodległości powinno trafić do Polski zgodnie z wolą depozytariusza.
Jeżeli chodzi o wycieczki do Londynu i do Warszawy to właśnie komputeyzacja zbiorów i porządne inwentarze powinny przestać stanowić problem.
I jeszcze dwie kwestie jestem za tym aby IPMS dalej użyczał kopie odpłatnie - nawet po stworzeniu swojej filii w Polsce, tym bardziej, jak ktoś napisał na forum IOH, w IPMS kopie są tańsze niż w CAW-ie.
Ostatnia kwestia - myślę, że czas przestać unosić się honorem po jednej i drugiej stronie, tylko usiąść wspólnie do rozmów i uzgodnić wzajemne relacje pomiędzy Rządem RP a IPMS.
Jednym i drugim - czekając na monografię Instytutu - życzę jak najlepiej.

po drugie nie ma dla mnie problemu aby to pozostało to w Londynie i dlaej służyło to propagowaniu polskości.
Chciałem zwrócić uwagę na następujący fakt, że obie strony - Londyn i Warszawa (i znowu jak w DWS są te dwa miejsca) - powinny poszukać jakieś formuły wspóldziałania i powinno się zrobić wszystko, aby zbiory Instytutu:
a) zabezpieczyć w wersji elektronicznej (mikrofilmy, skany),
b) udostępniać te materiały polskim badaczom w Polsce - przypominam, że proponowałem formę czegoś na kształt filii.
c) rozstrzygnąć sprawę zbiorów szczególnie tych które zostały złożone w formie depozytów - patrz moja informacja o sztandarach. Myślę, że jeżeli coś zostało złożone jako depozyt do czasu odzyskania niepodległości powinno trafić do Polski zgodnie z wolą depozytariusza.
Jeżeli chodzi o wycieczki do Londynu i do Warszawy to właśnie komputeyzacja zbiorów i porządne inwentarze powinny przestać stanowić problem.
I jeszcze dwie kwestie jestem za tym aby IPMS dalej użyczał kopie odpłatnie - nawet po stworzeniu swojej filii w Polsce, tym bardziej, jak ktoś napisał na forum IOH, w IPMS kopie są tańsze niż w CAW-ie.
Ostatnia kwestia - myślę, że czas przestać unosić się honorem po jednej i drugiej stronie, tylko usiąść wspólnie do rozmów i uzgodnić wzajemne relacje pomiędzy Rządem RP a IPMS.
Jednym i drugim - czekając na monografię Instytutu - życzę jak najlepiej.
- SmokEustachy
- Posty: 4711
- Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
- Lokalizacja: Oxenfurt
- Kontakt:
-
skrzypol1
- Posty: 9
- Rejestracja: 2008-09-15, 23:27
- Lokalizacja: Warszawa
a gdzie jest ten bajzel w IPMS??? czy też w naszych archiwach krajowych???SmokEustachy pisze:Nie bo tam bajzel jestpothkan pisze:Akta IPMS już dawno powinny trafić do kraju, najlepiej z podziałem pomiędzy AAN i CAW. I lepiej żeby się to stało prędzej niż póżniej, bo w londyńskiej pogodzie skwaśnieją do końca
-
Jurand
- Posty: 1
- Rejestracja: 2023-10-02, 22:59
Strażnicy świętej emigracji
Tyle lat minęło i w IPMS nic się nie poprawiło a wręcz jest coraz gorzej Pan Edward Głowacki niestety już zmarł status zaginął a w Instytucie grasują bandziory które będą chcieli to sprzedać .