Witam serdecznie.
Surfując po internecie natrafiłem na zdjecie na stronie http://gotenhafen.one.pl przedstawiające wydobyta zniszczoną jednostkę.
Według mnie jest to ORP Nurek, co nie zostało zaznaczone pod zdjęciem. Proszę Was o weryfikacje mojej oceny. Jeżeli, ktoś się orientuje kiedy został on wydobyty przez Niemców z dna basenu portowego MW, byłbym wdzięczny za tę informację (wiem jedynie, że był to październik, ale brak mi konkretów).
Pozdrawiam.
\czy ktos może podać linka gdzie obecnie znajdują się zdjęcia Nurka po wydobyciu, po podane w tekście linki są już nieaktywne a zainteresowała mnie ta jednostka
Rozumiem że na początku wątku chodziło o te fotki ? http://odkrywca.pl/forum_pics/picsforum ... urek_1.jpg
Niepotrzebnie robiłem zamieszanie, wystarczyło samemu poszukać. W sumie znalazłem kilkanaście zdjęć ORP Nurek, ale ani jednego z uzbrojeniem. Czy ta kwestia też była gdzieś już wyjaśniana?
Też biorę taki wariant pod uwagę. Szczerze mówiąc wydaje mi się ono najbardziej prawdopodobne, choć staram się sprawdzić wersję o 2 ckm.
A czy możliwe jest pośrednie rozwiązanie? np. ustawione ckm-y piechoty na jakiś prowizorycznych mocowaniach ? I to nie koniecznie na dziobie i rufie ale np, po bokach kadłuba ?
Bo na dziobie jakoś mocowań nie widzę
W AMMW znajduje się relacja z 1969 roku autorstwa Edmunda Olszewskiego, członka załogi Nurka, który w 1939 roku był amunicyjnym w obsadzie Maxima na rufie. Jasno napisał, że okręt był uzbrojony w 2 ckmy, na dziobie i na rufie. Autor relacji przeżył bombardowanie i zatopienie okrętu 1 września, ranny trafił do szpitala.
Miner pisze:W AMMW znajduje się relacja z 1969 roku
Eeeee tam relacje .... wg innych Smok Kaszubski miał być uzbrojony w armatę 40mm z Mazura ... i co, rzeczona armata została pocięta na złom przez Niemców...
Fakt, że dość wiarygodnie to brzmi, ale czy były to ckm-y na podstawach morskich ???
Nie ma po nich śladu na pokładzie Nurka.
Może dano im dwa Maximy na podstawie saneczkowej na zasadzie róbcie sobie z tym chłopcy co chcecie. Czyli coś co podnosiło morale załogi a tak naprawdę jakoby niczego nie było. Taka prowizorka jak za wojny 1920 r.
Ostatecznie można było tym walczyć z dywersantami, lub zatrzymać jakiś kuter rybacki.
Jeszcze odnośnie relacji Edmunda Olszewskiego. Jej fragment znajduje się u Pertka w MFWD (str. 19), choć tam autor jest "Edwardem". Większość wspomnień ukazała się w "Naszych Sygnałach" (czytelna pierwsza strona): http://www.smw.ocalicodzapomnienia.eu/i ... kategoria=
p11c pisze:Fakt, że dość wiarygodnie to brzmi, ale czy były to ckm-y na podstawach morskich ???
A jak montowano ckmy w 1939 roku na innych jednostkach?
Ostatnio zmieniony 2016-07-30, 12:22 przez Miner, łącznie zmieniany 1 raz.
p11c pisze: Nie ma po nich śladu na pokładzie Nurka.Może dano im dwa Maximy na podstawie saneczkowej na zasadzie róbcie sobie z tym chłopcy co chcecie. Czyli coś co podnosiło morale załogi a tak naprawdę jakoby niczego nie było. Taka prowizorka jak za wojny 1920 r.
Nie sądzę. Relacje zamieszczone przez Minera brzmią wiarygodnie. Nie widzę powodu, dla którego możnaby je podważać.
Same podstawy dla ckmów wz.08 były "niefundamentowane" i łatwo demontowalne. Tym samym, mogły zostać usunięte.
Na rysunku poniżej widać je dość dobrze (w lewym, górnym narożniku skanu):