Strona 1 z 1

Transport słonia liburną - starożytność.

: 2026-06-07, 17:00
autor: Edward Teach
Słynna mozaika rzymska z wyspy Farnese, dziś w Muzeum Badische Landes, Karlsruhe; datowana III - IV
Obrazek

To, na co ładują słonia, to bez wątpienia galera. Ciekawe, jak "ształowano" słonia na czas transportu. :D

Transport słonia liburną - starożytność.

: 2026-06-07, 20:29
autor: Gregski
Mozaika z Villa Romana del Casale na Sycylii.

Transport słonia liburną - starożytność.

: 2026-08-13, 20:45
autor: ConteDiCavour
Edward Teach pisze: Słynna mozaika rzymska z wyspy Farnese, dziś w Muzeum Badische Landes, Karlsruhe; datowana III - IV
Obrazek

To, na co ładują słonia, to bez wątpienia galera. Ciekawe, jak "ształowano" słonia na czas transportu. :D
Ciekawe. Jednak pomysłowość ludzka jest bez granic ...
Co innego mnie nurtuje, ano dlaczego jeszcze ta mozaika jest jeszcze z drugiej strony Odry ?
Nie ona jedna, tak na marginesie ...
Nefertiti ...

Transport słonia liburną - starożytność.

: 2026-08-16, 10:14
autor: Krzysztof Gerlach1
Europejczycy zetknęli się z użyciem słoni bojowych (w Indiach) za Aleksandra Macedońskiego w IV w. p.n.e. i od tego czasu zaczęto to zwierzę wykorzystywać w tym samym charakterze w monarchiach hellenistycznych. Początkowo były to wyłącznie słonie indyjskie, potem także afrykańskie słonie leśne (nie afrykańskie giganty sawannowe, tak chętnie malowane na obrazkach bitew kiedyś i dzisiaj). Oczywiście w Azji i Afryce nie było problemów z ich transportem, bo szły na własnych nogach. Na terenach państw europejskich sąsiadujących z Rzymem pojawiły się jednak najpóźniej w III w. p.n.e. Nie mogę wykluczyć możliwości, że na terytorium Epiru przywędrowały od wschodu, przeprawione np. mostami pływającymi na Hellesponcie, ale już do Italii, gdzie Pyrrus użył ich do walki z Rzymianami, zostały przewiezione morzem. Słoni Hannibala, z którymi sławnie przeszedł Alpy w 218 r. p.n.e., też nie wyhodowano w Hiszpanii, tylko musiały być przez Kartagińczyków wyłapane w Afryce i przetransportowane na Półwysep Iberyjski statkami. Na dodatek na ziemie państwa rzymskiego słonie sprowadzano do cyrków czy innych miejsc rozrywki (ewidentnie dotyczy to słoniątka z mozaiki), też morzem. Zatem rozwiązanie kwestii transportu tych zwierząt jednostkami pływającymi nie było zagadnieniem incydentalnym. Wiązało się ogólnie z przewozem w takich warunkach dużych, żywych zwierząt, jak bydło i przede wszystkim (z powodów militarnych) konie. Na ogół obawiano się o przeżycie słoni w nienormalnych dla nich warunkach, więc starano się maksymalnie ograniczyć czas rejsu – stąd właśnie chętne używanie galer HANDLOWYCH (nie liburn!), szybszych od żaglowców i niezależnych od aktualnej siły oraz kierunku wiatru. Na krótkich trasach – jak rzeki, np. Ren, albo Cieśnina Mesyńska - wykorzystywano wielkie tratwy, doraźnie zbijane. Istniało w tym czasie masę typów galer handlowych, ale żadnych nie budowano specjalnie do transportu słoni. Nie zachowały się (jeśli w ogóle były) żadne opisy konstrukcyjne tych jednostek, które słonie wiozły, ale z późniejszych (Bizancjum) relacji dotyczących transportowania koni można wnosić, że kluczem było zbudowanie na pokładzie bardzo solidnych boksów z grubych belek, aby zwierzęta miały jak najmniej miejsca do niekontrolowanych ruchów.