Mam nadzieję, że do tego czasu Donald zaprowadzi wolność i demokrację w Iranie.
Może i zaprowadzi?

Zapytaj się raczej, czy aby nie twoim kosztem?

No, ale silny "szeryf" musi uznawać zasadę, że "gdzie drwa rąbią tam wióry lecą"...
Komentarz Hegsetha do zatopienia tej irańskiej korwety: "The first sinking of an enemy ship by a torpedo since World War 2. Like in that war—back when we were still the War Department—we are fighting to win."
Ci Amerykanie (a na pewno republikanie

)to jednak nieuki. A argentyński Belgrano?
Oglądnąłem filmik i mam wrażenie, że fregata paliła się przed uderzeniem torpedy, a ogień był wysoki.
Gdzieś czytałem, że wystrzelono dwie torpedy. I obie trafiły. Więc może ten ogień to "ślad" po pierwszej? Choć na 1500-tonowy okręt to by raczej jedna torpeda w zupełności wystarczyła, tak na mój gust.
A tu z innej beczki:
https://wiadomosci.gazeta.pl/polityka/7 ... BoxMMtImg1
Strach się bać. Zawsze twierdziłem i twierdzę, że Trump to infantylny kretyn. Zawsze twierdzę, że to, iż ktoś jest infantylnym kretynem nie oznacza, że nie należy go traktować poważnie (bo należy, tak samo jak małpę z brzytwą). Ale ta informacja jednak mrozi. Pachnie spiskową teorią dziejów i na zdrowy rozsądek nie należałoby ją traktować poważnie. Ale coś mi mówi, że jednak należałoby...