Chrystianizacja ziem polskich

czyli hobby, kultura, sztuka, wścieklizna i w ogóle offtopic...

Moderator: nicpon

cieciwa
Posty: 106
Rejestracja: 2004-09-21, 13:03

Chrystianizacja ziem polskich

Post autor: cieciwa »

Piotr S. pisze:
2.Ja mam zasadę ,że w życiu liczą się czyny , po czynach ich poznacie. Wszyscy , którzy jawnie szkodzą interesom polski i wpisują się antypolskie działania nie powinni mieć z polską nic wspólnego obojętnie czy to jest większość czy mniejszość bo decyduje racja stanu o czym na opozycji wielu już zapomniało .
Masz na myśli tych wszystkich ludzi, którzy za wszelką cenę usiłują zrobić z Polski kraj religijny?
Religia w szkole, religia na maturze..
Może całe życie podporządkujemy religii ?
Tylko dlaczego akurat religii katolickiej ?
Polecam zapoznać się z poniższym i zastanowić ...
Obrazek

I będąc jeszcze w wątku religijnym - Wiesz jakimi metodami 'wprowadzano' chrześcijaństwo na ziemiach polskich ?
Ogniem i mieczem.

Masz na myśli naszego pożal się Boże ministra edukacji (celowo z małej litery) nie mającego żadnego (lub prawie żadnego) pojęcia o funkcjonowaniu edukacji?
Wprowadza się 'ustawę' dnia 30 września, która ma obowiązywać od 1 października.
Jest ustawa, ale brak przepisów wykonawczych, brak czasu na jej (ustawy) przeanalizowanie i stworzenie odpowiednich wymagań itp.
Awatar użytkownika
Marmik
Posty: 4953
Rejestracja: 2006-04-30, 23:49
Lokalizacja: Puck

Kanał przez Mierzeję Wiślaną.

Post autor: Marmik »

cieciwa pisze: 2023-06-07, 22:19I będąc jeszcze w wątku religijnym - Wiesz jakimi metodami 'wprowadzano' chrześcijaństwo na ziemiach polskich ?
Ogniem i mieczem.
A to akurat bardzo ciekawy temat. Polecisz jakąś literaturę na poparcie tej tezy właśnie w odniesieniu do ziem polskich? Nie zgłębiałem tego tematu, ale mam nieodparte wrażanie, że to trochę jak z świętą inkwizycją, której przypisuje się wielokrotnie więcej ofiar niż rzeczywiście było strice jej udziałem. Wracając do chrześcijaństwa na ziemiach polskich w zasadzie przez trzy wieki od momentu chrztu Mieszka I i jego dworu (też z ciekawych przyczyn bezpośrednich i pośrednich, bowiem mariaż z Dobrawą zapewniał mu korzystny dostęp do praskiego targu niewolników, chyba największego na ziemiach Słowian) poza grodami w zasadzie swobodnie trwały sobie wierzenia Słowian. Dopiero rozwój sieci parafii poza grodami spowodował zwiększenie liczby chrześcijan. Wypieranie starych wierzeń odbywało się na zasadzie zastępowania słowiańskich bogów i bóstw chrześcijańskimi świętymi, patronami w tych dziedzinach, jakie wcześniej otaczały opieką te bóstwa. Trzeba pamiętać, że Słowianie nie mieli "jednej religii" tylko pewien system wierzeń, różniący się w zależności od regionu.
Wydaje mi się (możliwe, że naprawdę tylko wydaje), ale przez pięć wieków jakoś chrześcijaństwo wchodziło na nasze ziemie drogą zastępowania, a nie sensu stricto ogniem i mieczem. Jestem bardzo ciekawy Twojego zdania i jak trzeba to nawet można byłoby wydzielić temat, by nie robić tego "w kanale" ;)
Co szósty ksiądz współpracuje z SB donosząc m.in. na opozycję
Idźmy dalej, bo Jerzy Dziewulski mówił, że "Co trzeci ksiądz współpracował z SB." Trudno to przelicytować, ale da się, bo mógłby co drugi lub każdy. Tu też byłoby ciekawe skonfrontować to z liczbami. Każdy kto wstępował do seminarium miał zakładaną teczkę operacyjną, gdy udało się go zwerbować zakładano mu teczkę TW. Nie ma wątpliwości, że było ich dużo (na przykładzie jednej archidiecezji wykazał to ks. Isakowicz-Zalewski wskazując, że najliczniejsza grupa TW, czyli proboszczowie stanowili aż 5% ogólnej liczby proboszczów w archidiecezji) i co gorsza nigdy nie przeprowadzono rzetelnej lustracji w instytucjach kościelnych, ale chętnie poznałbym źródło mówiące, że co szósty ksiądz w latach 80. współpracował donosząc do SB. Wiem, że skala była duża, ale ten "co szósty" mnie zaintrygował.
To co dla innych jest brzegiem morza, dla marynarza jest brzegiem lądu.
Napoleon
Posty: 4003
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Kanał przez Mierzeję Wiślaną.

Post autor: Napoleon »

Wracając do chrześcijaństwa na ziemiach polskich w zasadzie przez trzy wieki od momentu chrztu Mieszka I i jego dworu ... poza grodami w zasadzie swobodnie trwały sobie wierzenia Słowian.
Bez przesady Marmik. Co prawda zgodzę się z Tobą, że to wprowadzanie chrześcijaństwa na ziemiach polskich "ogniem i mieczem" to przesada (przemoc była, ale nie większa niż ówczesne "normy" przewidywały, że to tak ujmę), ale nie przebiegało to też tak bezkonfliktowo, czego przykładem jest pogańska rebelia jaka miała miejsce już za panowania Mieszka II (a szczególnie po jego śmierci). Elementy przemocy, o których wspomniałem też były (patrz środki jakimi np. Chrobry wymuszał przestrzeganie zasad religijnych), ale przemoc była w tym czasie powszechna. Zresztą, Kościół miał też pozytywny wpływ na niektóre aspekty życia - patrz np. handel niewolnikami. W końcu np. św. Wojciech uciekać musiał z Pragi właśnie dlatego, że handel ten potępiał. Rzecz była bardziej skomplikowana, bo wprowadzenie nowej religii nie odbywało się bez oporów (i to poważnych), z drugiej jednak strony bez jej wprowadzenia państwo Mieszka I by raczej nie przetrwało i Polski, jaką znamy, by nie było. To jest akurat temat na osobną dyskusję. Wprowadzenie chrześcijaństwa miało kolosalne znaczenie dla kształtowania się państwa polskiego (którego bez tegoż chrześcijaństwa zapewne by nie było, a na pewno by ono nie przetrwało), z drugiej strony zaś bezkonfliktowo i łagodnie wprowadzane ono też nie było. Takie czasy. Per saldo jednak się opłaciło. To trochę tak jak z wejściem do UE (porównałbym to wydarzenie do chrztu, także ze względu na rangę). Może się podobać lub nie, ale jedno i drugie wprowadziło Polskę do Europy (tej zachodniej), bez jednego i drugiego Polska byłaby zupełnie, ale to zupełnie inna.

Z Kościołem jest inny problem. W czasach PRL-u kościół był jedyną instytucją niezależną od komunistów. Więc nawet, jeżeli chciał unikać polityki (a w tamtych czasach raczej wolał jej unikać) to nie był w stanie. Bo w państwie autokratycznym każda instytucja niezależna od władzy, ma znaczenie polityczne - czy się to komuś podoba czy nie. Stąd i zainteresowanie bezpieki kościołem co przekłada się na relatywnie sporą ilość zwerbowanych księży. Ksiądz też człowiek, ma swe słabości. Z drugiej strony, biorąc pod uwagę zainteresowanie i naciski jakie stosowano, to te liczby nie są dla Kościoła jakoś mocno kompromitujące. Ot, gdzie drwa rąbią wióry lecą. Natomiast obecnie przekleństwem Kościoła jest to, że nauczył się politykować i politykuje. A to niczego mu dobrego nie wróży, co piszę z żalem. Niestety, duża część hierarchów jakby się szaleju najadła. Zachowuje się tak, jakby żyła kompletnie oderwana od rzeczywistości. I to jest tragedia. Afery pedofilskie (itp.) pogłębiają tylko ten kryzys.
Kościół z tego zapewne wyjdzie - zawsze z podobnych kryzysów wychodził. Ale będzie go to kosztować bardzo dużo. I w dużym stopniu płacić będzie za błędy popełnione na własne życzenie. Zupełnie niepotrzebnie.
Ostatnio zmieniony 2023-06-10, 14:27 przez Napoleon, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Marmik
Posty: 4953
Rejestracja: 2006-04-30, 23:49
Lokalizacja: Puck

Kanał przez Mierzeję Wiślaną.

Post autor: Marmik »

Marmik pisze: 2023-06-08, 15:31
cieciwa pisze: 2023-06-07, 22:19I będąc jeszcze w wątku religijnym - Wiesz jakimi metodami 'wprowadzano' chrześcijaństwo na ziemiach polskich ?
Ogniem i mieczem.
Jestem bardzo ciekawy Twojego zdania...
To co dla innych jest brzegiem morza, dla marynarza jest brzegiem lądu.
cieciwa
Posty: 106
Rejestracja: 2004-09-21, 13:03

Kanał przez Mierzeję Wiślaną.

Post autor: cieciwa »

[bardzo bym prosił osobę 'władną' do wydzielenia tego do oddzielnego wątku, jeśli zostanie to uznane za za bardzo odbiegające od tematu]

No cóż, jak dowodzą badania wydarzenia historyczne nie zanotowane w formie trwałej, czyli np. niespisane są w stanie przetrwać w formie wiarygodnej przez 6 do 8 pokoleń, czyli między 150 a 200 lat.
Zapisane - no cóż dużo dłużej.
Nasze 'uchrześcijanianie' miało miejsce troszkę wcześniej, mało tego ja osobiście uważam że to przebiegało niejako dwutorowo.
To co się działa na dworach 'jaśnie państwa' to co innego tutaj (moim zdaniem) nowo wprowadzana religia musiała być 'grzeczna' i uprzejma.
Z drugiej strony to co się działo an jakimś zapomnianym przez bogów i ludzi przysiółku to było co innego, tutaj 'religia' mogła wejść 'z butem' niszcząc lokalny chram, wybijając żerców i posługujące w chramie 'dziewoje' czyli dziewczęta dbające o sam chram.

Patrząc na to jak przebiegała 'chrystianizacja' Ameryki południowej nie trudno sobie wyobrazić jak to wyglądało w Polsce Słowian.

Co do współpracy kapłanów z UB - wystarczy poczytać wspomnienia UK-ków, którzy jasno piszą, że kapłani 'kupowali' sobie bezkarność w zamian za donoszenie.
Pytaniem otwartym zostaje jaki procent kapłanów współpracował i dlaczego niektórzy kapłanie mają takie a nie inne zaplecze finansowe.
Wie, że UB 'otwierał teczkę' komu się dało, 'teczki' mieli wszyscy którzy uzyskali dyplom mgr. inż., teczki mieli wszyscy naukowcy, sporo artystów, sportowców.
UB posuwało się do wszelkich metod, nawet nie do końca zgodnych z prawem, byle by tylko mieć 'haka' na daną osobę.
Awatar użytkownika
Marmik
Posty: 4953
Rejestracja: 2006-04-30, 23:49
Lokalizacja: Puck

Chrystianizacja ziem polskich

Post autor: Marmik »

cieciwa pisze: No cóż, jak dowodzą badania wydarzenia historyczne nie zanotowane w formie trwałej, czyli np. niespisane są w stanie przetrwać w formie wiarygodnej przez 6 do 8 pokoleń, czyli między 150 a 200 lat.
Zapisane - no cóż dużo dłużej.
Nasze 'uchrześcijanianie' miało miejsce troszkę wcześniej[...]
Czyli jakby nie ma dowodów, że "ogniem i mieczem"? A dokładnie tego dotyczyły moje wątpliwości, bo taką postawiłeś tezę.
cieciwa pisze: To co się działa na dworach 'jaśnie państwa' to co innego tutaj (moim zdaniem) nowo wprowadzana religia musiała być 'grzeczna' i uprzejma.
Z drugiej strony to co się działo an jakimś zapomnianym przez bogów i ludzi przysiółku to było co innego, tutaj 'religia' mogła wejść 'z butem' niszcząc lokalny chram, wybijając żerców i posługujące w chramie 'dziewoje' czyli dziewczęta dbające o sam chram.
Kapłanów wierzeń słowiańskich traktowano jako swego rodzaju prawodawców, stąd z uwagi na praktyczną niemożliwość funkcjonowania dwóch systemów prawnych, ośrodki religijne najprawdopodobniej faktycznie były w jakiś sposób zwalczane. Natomiast trzeba pamiętać, że wierzenia Słowian to nie to samo religia i konwersja na inną wiarę była zupełnie możliwa bez zgubnych skutków dla wyznawców. Na marginesie, niektórzy badacze przypisują kapłanom tracącym pozycję pewien wpływ na działania reakcji pogańskiej. Możliwe, że w rzeczywistości po prostu było to wystąpienie przeciwko uciskowi możnych, którzy w okresie licznych walk ze względu na rosnące potrzeby mocniej uciskali chłopów, a sama kwestia religii była tu poboczna.
W każdym razie o ile ośrodki religijne znikały to pod strzechą jeszcze przez kilka wieków można było sobie tego leszego, czy peruna wyznawać.
Zresztą... do niedawna, a może nawet do dzisiaj zdarza się, że kobiety przyczepiają do wózka czerwoną wstążeczkę... ani chybi po to by odwrócić uwagę mamuny od dziecka :-D.
cieciwa pisze: Patrząc na to jak przebiegała 'chrystianizacja' Ameryki południowej nie trudno sobie wyobrazić jak to wyglądało w Polsce Słowian.
Takie analogie są kompletnie bez podstaw, ale oczywiście można sobie wiele rzeczy wyobrażać. Niemniej patrząc jak wyglądała np. inkwizycja w Hiszpanii trudno sobie wyobrazić, że ofiary śmiertelne tejże na ziemiach polskich można niejako policzyć na palcach.
cieciwa pisze: Co do współpracy kapłanów z UB - wystarczy poczytać wspomnienia UK-ków, którzy jasno piszą, że kapłani 'kupowali' sobie bezkarność w zamian za donoszenie.
Pytaniem otwartym zostaje jaki procent kapłanów współpracował i dlaczego niektórzy kapłanie mają takie a nie inne zaplecze finansowe.
Wie, że UB 'otwierał teczkę' komu się dało, 'teczki' mieli wszyscy którzy uzyskali dyplom mgr. inż., teczki mieli wszyscy naukowcy, sporo artystów, sportowców.
UB posuwało się do wszelkich metod, nawet nie do końca zgodnych z prawem, byle by tylko mieć 'haka' na daną osobę.
Zwróć uwagę, że pytałem tylko o "co szóstego", a nie o to, czy księża współpracowali. To że współpracowali to nie podlega żadnej dyskusji. Przytoczyłeś grafikę to zapytałem, jak się niektóre dane mają do faktów.

Wracając do tego jedynie o co pytałem:
1. "ogniem i mieczem"?
2. "co szósty ksiądz donosił"?

Dodano po 53 minutach 48 sekundach:
cieciwa pisze: 2023-06-10, 16:41UB posuwało się do wszelkich metod, nawet nie do końca zgodnych z prawem, byle by tylko mieć 'haka' na daną osobę.
Tu jednak dla porządku chciałbym zaznaczyć, że SB, bo (potocznie) UB funkcjonowały de facto do 1956 roku i z racji tego, że znam pensjonariusza radomskiego urzędu bezpieczeństwa z przełomu 1949 i 1950 roku to raczej nie znalazłbym tam nic zgodnego z prawem, bo po prostu wieszano między krzesłami i napierdalno do omdlenia, aż się przyzna... do czego to już w sumie bez znaczenia. Ten się nie przyznał to lano podwójnie.
To co dla innych jest brzegiem morza, dla marynarza jest brzegiem lądu.
Napoleon
Posty: 4003
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Chrystianizacja ziem polskich

Post autor: Napoleon »

Patrząc na to jak przebiegała 'chrystianizacja' Ameryki południowej nie trudno sobie wyobrazić jak to wyglądało w Polsce Słowian.
Tylko, że ta chrystianizacja w Ameryce Południowej czy Środkowej też nie przebiegała jakoś tak "straszliwie".
Popełniamy błąd oceniając to co działo się w tym czasie w oderwaniu od historycznych realiów.
marek8
Posty: 1940
Rejestracja: 2011-07-01, 12:22

Chrystianizacja ziem polskich

Post autor: marek8 »

"Ogniem i mieczem" - jak najbardziej, tyle, że głównie wobec wszelkiej "konkurencji"..., na której dochodach i "magicznych artefaktach" starano się położyć łapki...
Puszczono z dymem jak się wydaje wszystko co dało się spalić... :x
W stosunku do zwykłych szaraków, co to główną wartość mieli czy to jako płatnicy czy kandydaci na niewolników potrzeby takiej raczej nie było...
Warto także pamiętać, że u nas owo tytułowe zagadnienie miało jakby dwa różne podejścia - pierwsze, które zakończyło się rzezią "misjonarzy" i pogonieniem niedobitków, które wyraźnie nietrafione koncepcyjnie wywołało skrajny opór i drugie wdrażane powoli od czasu Kazimierza Odnowiciela, które było nieco inaczej zaplanowane i opór rodziło już mniejszy.
Kluczem do sukcesu okazały się stare patenty z zakresu prawa rodzinnego, pozwalające na postawienie pod znakiem zapytania wszelkie formy czy to własności dóbr czy też legalności zwiazków rodzinnych, co pozwalało na postawienie na głowie starych porządków ;) i rozstrzyganie sporów...
Kwestie doktrynalne były raczej daleko, daleko a tym co wywoływało z początku śmiech a z czasem czynny opór była próba "uregulowania" kwestii życia seksualnego, co wedle ówczesnych standardów mocno przypominało namawianie do przesiadki z Forda Mustanga do Fiata 126p...
O ekstremalnej wręcz powierzchowności "wiary" na nowym pastwisku pisali przez całe stulecia przedstawiciele papiescy a dodatkowo zawsze mogły zdarzyć się niespodzianki jak choćby najnormalniejsze wywłaszczenie Kościoła Rzymskiego przez Sejm Wielki na poczeby wojska (co akurat było doktrynalnie niedopuszczalne albowiem nie można sobie artefaktów kościelnych ot tak przeznaczać na cele wojenne i co de facto w ogromny sposób przyczyniło się do wszyscy wiedzą chyba czego...), które uchwalone chyba nieco przez nieuwagę potem było rozpaczliwie odkręcane...
Tytułowe "ogniem" można też interpretować w nieco inny sposób a mianowicie, że przedstawiciele "pasterzy" wcześniej czy później swoje misjonarskie czynności wspierali ot tak aparatem przymusu państwa... :faja:
Co do donoszenia to proszę nie uciekać w hipokryzję albowiem już w XVI wieku (oficjalnie ale z pewnością tak było i wcześniej) celem powszechnie znanej "spowiedzi" było czuwanie na nastrojami społecznymi i wyłapywanie ewentualnych prób buntu...

PS mocno dowcipne inaczej jest twierdzenie, że chrystianizacja Ameryk było względnie niestraszliwie... Puszczenie z dymem kilkusetletniego dorobku piśmienniczego praktycznie wszystkich tamtejszych kultur świadczy raczej o skrajnym barbarzyństwie i tchórzostwie... lub o dużym braku wiary skoro aż tak się ktoś bał papierków... :diabel:
Awatar użytkownika
AvM
Posty: 6375
Rejestracja: 2004-08-03, 01:56

Chrystianizacja ziem polskich

Post autor: AvM »

Dzialania papiestwa przeciwko Polsce sa duzo wieksze.

https://wiaraprzyrodzona.wordpress.com/ ... i-polakow/
Napoleon
Posty: 4003
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Chrystianizacja ziem polskich

Post autor: Napoleon »

Andrzej, przeszedłeś na wiarę dawnych Słowian? :wink:
marek8
Posty: 1940
Rejestracja: 2011-07-01, 12:22

Chrystianizacja ziem polskich

Post autor: marek8 »

Choć te "klątwy" takie trochę naciągane w niektórych wypadkach som to warto sobie może "przypomnieć" taką interesującą ciekawostkę jak to, że Katarzyna II ot tak w zamian za przymknięcie ocząt na to i owo dała jezuitom azyl, gdy im się ziemia paliła pod nogami w całej Europie, na obszar ich nowej owczarni przeznaczając cały teren rosyjskiego I zaboru wydartego RON... Chopaki nie marnowali tam czasu... w złym tego słowa znaczeniu. :(
Wracając do tematu to szczególnie ciekawym przykładem tego jak w istocie owa "religijna" misja wyglądała mogą być wojny niemieckich (europejskich) zakonów nad Bałtykiem - dobrych źródeł znakomicie pozwalających poznać ten wątek, a także na poznanie rzeczywistego miejsca polskich "sojuszników" w tego typu grach jest całkiem sporo. :clever:
Awatar użytkownika
Maciej3
Posty: 4748
Rejestracja: 2008-05-16, 11:36

Chrystianizacja ziem polskich

Post autor: Maciej3 »

Andrzej, przeszedłeś na wiarę dawnych Słowian?
A niby czemu nie? ;)

Trochę na wesoło - 18 powodów dla których fajnie być poganinem ;)

https://demotywatory.pl/4833224/18-powo ... poganinem-
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Awatar użytkownika
AvM
Posty: 6375
Rejestracja: 2004-08-03, 01:56

Chrystianizacja ziem polskich

Post autor: AvM »

Napoleon pisze: Andrzej, przeszedłeś na wiarę dawnych Słowian? :wink:
Chyba blizsza byla prawdy.

Nie ma chyba tak zaklamanej i obludnej religi jak Katolicyzm.

https://eliasz.dekalog.pl/goscie/dunkel/herezje.htm

Zreszta tego jest wiecej

KK nawet 10 przykazan zmieniel dla $$$$$

Co do wiary Slowaian, to niestety wiara plemiion na terenie Polski zostala "zagubiona"
Probuje sie ekstrapolowac , co wiadomo z Rusi, Czech, czy nawet Niemiec :(
Krzycza o kulturze i religii przedokow , a tu NIC.
cieciwa
Posty: 106
Rejestracja: 2004-09-21, 13:03

Chrystianizacja ziem polskich

Post autor: cieciwa »

No tak KK zmienił przykazania, żeby mógł sprzedawać relikwie - ale żeby było nadal 10 przykazań sztucznie podzielił ostatnie.

Mnie zastanawia jedno - jakoś nikt nie kwestionuje pozostałych punktów, a czepia się tego jednego którego 'wielkość' jest wątpliwa, bo czy to jest 6 na 10 czy 54 na 100 czy też 578 na 1000 - tego z dokumentów UB/SB się nie dowiemy, bo 'teczki' były zakładana tak jak urzędowi było 'na rękę'.

Jaśko od Froncików pedział, że widzioł jak ktosik gnój zabiera - trza mu tyczke założyć i bedzie git ...
Tak wedle słów mojego znajomego który (nie ukrywa, że pracował w SB) wyglądało zakładanie 'teczek' ...
Awatar użytkownika
AvM
Posty: 6375
Rejestracja: 2004-08-03, 01:56

Chrystianizacja ziem polskich

Post autor: AvM »

jednym z najwiekszych wykroczen jest wprowadzenie "swietych" i kultu Maryji, ktore to wszystkie wynikala glownie z potrzeby zastapienia lokalnych bostw,
wiec Diana zostaly Maryja (Izyda tez), a lokalne bostwa zamieniono na swietych. Cala KK wiec to wielke herezja.

Ale mnie ciekawi jjede watek, kontrola ludzi.

Otorz koscioly sa budowana na miejscach gdzie promieniuje energie Ziemia, stad tez wiele kosciaolw istnieje na pradawnych miejscach kultow.
Budpwa kosciaola z nawami tez odpowiada rozchodzeniu sie energii, Miala üppowstac ksiazke , niejaki Roman. ja pisal,
ale chyba nie wyszla.
Awatar użytkownika
Gregski
Posty: 980
Rejestracja: 2006-01-27, 21:47
Lokalizacja: Na Kociewiu albo na morzu

Chrystianizacja ziem polskich

Post autor: Gregski »

AvM pisze: Otorz koscioly sa budowana na miejscach gdzie promieniuje energie Ziemia, stad tez wiele kosciaolw istnieje na pradawnych miejscach kultow.
Budpwa kosciaola z nawami tez odpowiada rozchodzeniu sie energii,
Dobra.
Co to za energia?
W jakich jednostkach wyrażona?
Jakimi urządzeniami pomiarowymi i jaką metodą mierzona?
Wśród ludzi człowiek dziczeje.
Waldemar Łysiak
ODPOWIEDZ