Zwrot przez prawą burtę.
: 2025-06-22, 11:43
Baaardzo specyficzni, to fakt!
Nie prawda. Ostatnio pytałeś o coś innego:Napoleon pisze: Doceń jaki jestem cierpliwy. Pytam się cały czas, czy zgadzasz się z tym, że wolność jednostki kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność innej jednostki?
I na to pytanie udzieliłem Ci jasnej odpowiedzi.Napoleon pisze: Czy wolność obywatela jest nieograniczona czy też ogranicza ją wolność innego obywatela? Doczekam się odpowiedzi?
Chociażby z deklaracji śmieciowych które składa się w tym samym biurze w pokoju obok.Speedy pisze: A niby skąd mają? Zatrudniają detektywów, żeby policzyli?
W Polsce istnieje teoretycznie powszechny obowiązek meldunkowy (trzeba być zameldowanym tam, gdzie się mieszka) ale praktycznie nie ma żadnych sankcji za jego niedopełnienie. Więc nikt sobie tym nie zawraca głowy. Regułą jest, że w mieszkaniu zameldowana jest 1 osoba (właściciel) a wynajmuje je np. 5 studentów.
A za kilka miesięcy będzie odwrotnie, czyli bez znaczenia. Jak tylko do systemu wchodzi gówno które jest zarejestrowane czyli nie wyląduje w Wiśle, a ty wyrabiasz swoją szambo-normę, to z punktu urzędników jest ok. Nie idealnie, ale ok.Gregski pisze: Jeśli ja mam ponad połowę zapełnioną a do sąsiada właśnie zajechała szambiarka to podchodzę "do płota" i pytam się czy nie wziął by jeszcze parę metrów ode mnie. I zwykle bierze, bo to dodatkowy zarobek za jednym kursem. Tyle, że na papierze jest to szambo sąsiada.
Cały ten system gówno kontroluje a nie szambo.
Nieprawda piszemy łącznie. To tak na marginesie.Nie prawda. Ostatnio pytałeś o coś innego:
OK już rozumiem - chodzi ci o to, że władze gminy akceptują opłatę za wywóz śmieci na podstawie deklarowanej liczby mieszkańców, a jednocześnie nie akceptują opłaty za wywóz szamba na podstawie deklarowanej liczby mieszkańców, czy tak? To faktycznie niekonsekwencja i trudno zgadnąć skąd płynąca.Gregski pisze:Chociażby z deklaracji śmieciowych które składa się w tym samym biurze w pokoju obok.Speedy pisze: A niby skąd mają? Zatrudniają detektywów, żeby policzyli?
W Polsce istnieje teoretycznie powszechny obowiązek meldunkowy (trzeba być zameldowanym tam, gdzie się mieszka) ale praktycznie nie ma żadnych sankcji za jego niedopełnienie. Więc nikt sobie tym nie zawraca głowy. Regułą jest, że w mieszkaniu zameldowana jest 1 osoba (właściciel) a wynajmuje je np. 5 studentów.
Miło wiedziećGregski pisze: PS.
Speedy a ty masz świadomość, że 2 czerwca 1782 – Zwodowano brytyjski slup wojenny HMS „Speedy”?
Taka ciekawostka marynistyczna...
Przy założeniu, że rodziny są tej samej wielkości, mają podobne zużycie i opróżniają szambo z podobną częstotliwością.peceed pisze: A za kilka miesięcy będzie odwrotnie, czyli bez znaczenia.
Dziękuję, postaram się zapamiętać.Napoleon pisze: Nieprawda piszemy łącznie. To tak na marginesie.
No to już odpowiedziałem. Mam nadzieję, że jesteś usatysfakcjonowany.Napoleon pisze: Natomiast na postawione pytanie (czy wolność obywatela/jednostki jest ograniczona wolnością innego obywatela/jednostki) mi nie odpowiedziałeś.
Sytuacja jest bardziej skomplikowana.Gregski pisze:Przy założeniu, że rodziny są tej samej wielkości, mają podobne zużycie i opróżniają szambo z podobną częstotliwością.peceed pisze: A za kilka miesięcy będzie odwrotnie, czyli bez znaczenia.
A tak nie jest.
Dlatego taka estymacja jest tak samo dobra jak estymacja ze zużycia wody i ilości mieszkańców.
Tylko kosztuje znacznie więcej.
Poza tym według tego systemu to obywatel musi udowadniać, że nie jest przestępcą. Co jest wysoce irytujące.
Nigdy nie zrozumiem dlaczego osoby takie jak Ty nie chcą za nic w świecie odpowiedzieć na proste pytanie? Zwlekają, kluczą, udają, że już odpowiedziały - za wszelką cenę starają się opóźnić odpowiedź by "rozwodnić" temat. A wystarczyłoby po prostu odpowiedzieć. Za trudne?No to już odpowiedziałem. Mam nadzieję, że jesteś usatysfakcjonowany.
A wystarczyłoby po prostu uważnie przeczytać cały post by natknąć się na odpowiedź:Napoleon pisze: A wystarczyłoby po prostu odpowiedzieć. Za trudne?
Za trudne?Gregski pisze: A co do pytania o to czy wolność jednostki kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność innej jednostki to uważam, że ta formułka jest bez sensu.
A mógłbyś uzasadnić to "uważam"?Gregski pisze: A co do pytania o to czy wolność jednostki kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność innej jednostki to uważam, że ta formułka jest bez sensu.
Nie. sprawa jest prosta - nie odpowiedziałeś. Mógłbyś powiedzieć, że uważasz to stwierdzenie za nierealne, ale i to nie byłaby odpowiedź. Bo chodzi o zasadę. Możesz odpowiedzieć, czy zgadzasz się z tą zasadą czy nie. W sytuacji konkretnej mogłoby to wyglądać w ten sposób: czy jeśli jest mi coś potrzebne to mogę sobie to wziąć od dowolnej osoby która tą potrzebną mi rzecz posiada? To jest zasada o którą Cię pytam przełożona na konkretną sytuację. więc pytam się jeszcze raz - zgadzasz się z nią czy nie?Za trudne?
Jak to mawiają: "mądrej głowie dość dwie słowie".Napoleon pisze: Nie. sprawa jest prosta - nie odpowiedziałeś.
Ależ oczywiście.Dobra Zmiana pisze: A mógłbyś uzasadnić to "uważam"?