Atak torpedowy? na okręt Korei Południowej

Okręty Wojenne po 1945 roku

Moderatorzy: crolick, Marmik

nek
Posty: 398
Rejestracja: 2005-07-25, 16:07
Lokalizacja: Ustroń

Post autor: nek »

Proponuję sobie sprawdzić kto z zainteresowanych stron dla rozpoczęcia kolejnego konfliktu miedzy Koreami używa w torpedach wystrzeliwanych spod wody 200 kilogramowych głowic , akurat nie flota KRLD - zostaje Mk... :wink:
Awatar użytkownika
Grom
Posty: 405
Rejestracja: 2008-03-12, 00:15

Post autor: Grom »

nek pisze:Proponuję sobie sprawdzić kto z zainteresowanych stron dla rozpoczęcia kolejnego konfliktu miedzy Koreami używa w torpedach wystrzeliwanych spod wody 200 kilogramowych głowic , akurat nie flota KRLD - zostaje Mk... :wink:
Sz.Kolego celem mojego "ups" była chęć wywołania dyskusji, a nie założona wina KRLD z góry.
Pozdrawiam
witte
Posty: 100
Rejestracja: 2009-12-17, 22:40
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: witte »

News: http://www.altair.com.pl/start-4461

Co do opinii o tym kto używa torped o głowicy bojowej około 200-300 kg (nie wchodzac w to jakiego matriału wybuchowego) to mozna powiedzieć że cały swiat mieści się w tych granicach. Np. TEST71 to ok 240kg a Mark 48 ADCAP ok 300 kg itd.... Wiemy ze oceniono wielkość głowicy na ok 200-300 kg ekwiwalentu TNT, nie mamy pewnosci że te szacunki są właściwe.
Ponadto nikt nie wie czego używaja Koreańczycy z KRLD na swoich okrętach....
tak więc twierdzenie że atak mógł byc wykonany z użyciem tylko np. amerykańskiej torpedy, nie wydaje się poparte poszlakami chociażby.
...nie dostaje pieniędzy za bycie zdenerwowanym...
nek
Posty: 398
Rejestracja: 2005-07-25, 16:07
Lokalizacja: Ustroń

Post autor: nek »

Romea nie miały 71-ek tylko 53-ki z głowicami od 300 do 400kg (tym bardziej że KRLD produkuje chińskie wersje u siebie), a Mk 48ADCAP Amerykanie skonstruowali tylko po to żeby mogły spróbować storpedować tytanowe SSNy np. Sierry ,które mogły zejść poniżej maksymalnego zanurzenia zwykłych Mk48 - ogromna większość ich powojennej produkcji kalibru 533mm ma głowice około 200kg.
PS.Amerykańskie torpedy są najbardziej podejrzane to nie znaczy że ich oni akurat użyli - chociaż znając politykę USA to bardzo możliwe - także dwaj inni sąsiedzi Korei'ów też ich używają - nawet jednemu z nich może zależeć na konflikcie wewnątrzkoreańskim - mając samemu zatarg z Republiką Korei o wody wokół spornego archipelagu.
miller
Posty: 431
Rejestracja: 2004-12-26, 13:29
Lokalizacja: Lublin/Opole Lubelskie

Post autor: miller »

Biorąc pod uwagę stan wraku, mogło to być i 200 i 400 kg. Kwestia głębokości detonacji pod stępką. Szacunek 200 kg mógł wynikać z własnych doświadczeń, na zasadzie takie mamy tak by się zachował okręt po trafieniu, sprawdziliśmy na poligonie... To tylko spekulacje.

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Sławomir Lipiecki
Posty: 381
Rejestracja: 2008-07-10, 20:13
Lokalizacja: Kamieniec Ząbkowicki
Kontakt:

Post autor: Sławomir Lipiecki »

miller pisze:Biorąc pod uwagę stan wraku, mogło to być i 200 i 400 kg. Kwestia głębokości detonacji pod stępką. Szacunek 200 kg mógł wynikać z własnych doświadczeń, na zasadzie takie mamy tak by się zachował okręt po trafieniu, sprawdziliśmy na poligonie... To tylko spekulacje.

Pozdrawiam
Równie ważne jak masa ładunku jest to, z czego ów ładunek się składał...
Fuck the system! \m/ \m/
miller
Posty: 431
Rejestracja: 2004-12-26, 13:29
Lokalizacja: Lublin/Opole Lubelskie

Post autor: miller »

Równie ważne jak masa ładunku jest to, z czego ów ładunek się składał...
To był stosunkowo mały okręt. Mały jak na torpedę, wiec pewnie "jakikolwiek" ładunek powojennej torpedy o masie 200 kg by go załatwił w ten sposób. Odpowiedź na pytanie z czego się składał pozwoliłoby wskazać producenta i myślę, że są szanse jeśli znajdą fragmenty torpedy.

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
ALF
Posty: 1015
Rejestracja: 2006-12-29, 17:22
Lokalizacja: Karkonosze
Kontakt:

Post autor: ALF »

Mnie zastanawia jedno, czy ten okręt nie usłyszałby torpedy? Pomijam już samego nosiciela.
Pozdrawiam
Jacek Pawłowski
IKOW 1885-1945
Piotr S.
Posty: 2414
Rejestracja: 2006-05-24, 18:48

Post autor: Piotr S. »

Ślady heksogenu (RDX), silnego materiału wybuchowego używanego m.in. do produkcji torped znaleziono we wraku południowokoreańskiego okrętu Cheonan, który zatonął 26 marca. To tylko zwiększa prawdopodobieństwo, że zatopiła go jednostka z Korei Północnej.
http://www.tvn24.pl/-1,1655626,0,1,heks ... omosc.html
witte
Posty: 100
Rejestracja: 2009-12-17, 22:40
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: witte »

Proponuje przeczytać o heksogenie , zwłaszcza podpunkt "Zastosowanie"

http://pl.wikipedia.org/wiki/Heksogen

Wynika z tego że każdy kraj produkujący broń podwodną używa materiałów na bazie heksogenu i z faktu znalezienia jego resztek w szczątkach wraku o niczym nie świadczy.
Sam osobiście skłaniałbym się ku teorii miny morskiej (jej nie usłyszałby hydroakustyk i takie relacje były przytaczane) Powstaje pytanie kto i kiedy ją postawił oraz po co? Ale nie można moim zdaniem odpowiedzieć na nie tylko na podstawie znalezionych szczątków. Ponadto fakt używania uzbrojenia pochądzącego "skądś tam' nie mówi nic o użytkowniku ( np. mudżahedini w Afganistanie używali Stingerów i Strzał, Irańczycy używają uzbrojenia amerykańskiego -pozostałego niejako " w spadku" po szachu).
...nie dostaje pieniędzy za bycie zdenerwowanym...
Dziadek
Posty: 646
Rejestracja: 2005-10-23, 17:52

Post autor: Dziadek »

Pozwolę sobie na małą analizę wątku tj. prawdopodobieństwa ataku torpedowego i wejścia na minę. Najpierw należałoby założyć czy okręt szedł w odpowiedniej gotowości bojowej tj. alarmie, burcie, wachcie bojowej lub zwykłej wachcie morskiej. Jeżeli by szedł w alarmie bojowym to z pewnością wszystkie stanowiska bojowe były by obsadzone łącznie z nasłuchem hydro. Wówczas wykrycie atakującej torpedy nie powinno stanowić problemu i okręt z pewnością przystąpiłby do próby uchylenia się przed atakiem. Na pewno ten fakt nie pozostałby nie zauważony przez uratowanych marynarzy. Z tego co wiem, okręt nie wykonywał żadnego uniku albo nie ma po prostu o tym mowy, zatem można przyjąć, że nie wykonywał. Skoro nie wykonywał uniku znaczy nie został zaatakowany przez torpedę przy założeniu, że szedł w alarmie bojowym. Z drugiej strony rozpatrując wariant, że okręt szedł w innym niż alarm bojowy rozkładzie, wówczas istnieje prawdopodobieństwo zatopienia okrętu nie przygotowanego do takiego ataku (nie obsadzone wszystkie SB łącznie z hydro). Jednak w tak niebezpiecznym akwenie może to świadczyć albo o rutynie albo o nonszalancji dowódcy LUB po prostu chęci nie prowokowania strony przeciwnej. Zakładając, że dowódca tej korwety był doświadczonym oficerem obeznanym w miejscowych warunkach polityczno-militarnych z pewnością wiedział czego może się spodziewać . A na pewno zdawał sobie sprawę z prawdopodobieństwa natrafienia na okręt nawodny lub podwodny przeciwnika zwłaszcza w tak newralgicznym rejonie i po tylu wcześniejszych incydentach. Pewnie nawet gdyby przyjąć, że nie chciał prowokować przeciwnika to i tak utrzymywał by załogę w odpowiedniej „wachcie”, na wszelki wypadek. Torpedę można usłyszeć, tak jak okręt podwodny, który wystrzeliwuje torpedę. Gdyby okręt szedł w odpowiedniej „czujności” z pewnością coś takiego nie przeszło by jego uwadze, zwłaszcza, że sprzęt jakim dysponują korwety tego typu jest zachodniej proweniencji i raczej z górnej półki.
Bardziej przychylam się do wariantu wejścia na minę. Właściwie nawet gdyby okręt szedł w alarmie bojowym to prawdopodobieństwo wykrycia obiektu minopodobnego było by znikome. Zwłaszcza, że nie był to okręt OPM tylko korweta wielozadaniowa i raczej OPM nie należał do jej priorytetów. Ponadto całkowite zaskoczenie związane z szybkim zatonięciem może świadczyć o wejściu na minę, albo starą (mniej prawdopodobne) albo niedawno postawioną (bardziej prawdopodobne) w efekcie analizy tras przejścia jednostek patrolowych Republiki Korei. Z pewnością rejony operowania i trasy przejść okrętów Republiki Korei były ustalone i odbywały się, zwłaszcza w pasie przygranicznym, po uprzednio przetrałowanych akwenach. W przypadku KRLD wystarczyłoby przeanalizować po jakich trasach okręty chodzą, postawić minę i czekać – najtańszy i najskuteczniejszy sposób by „nabroić”. Zwłaszcza, że zawsze można zwalić na starą niewykrytą minę kotwiczną z lat 50tych, a żadne trałowanie nie daje przecież 100 % pewności oczyszczenia akwenu. Dla mnie to wariant najbardziej prawdopodobny i "najczystszy" dla KRLD.
Pozdrawiam
witte
Posty: 100
Rejestracja: 2009-12-17, 22:40
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: witte »

Zgadzam się całkowicie z powyższym wywodem, dodam tylko że według mojej wiedzy w wachcie morskiej stanowisko hydro równiez jest obsadzone. Ponadto nie może byc mowy o prowokowaniu kogokolwiek pływaniem w np. alarmie bojowym gdyż potencjalny przeciwnik nie ma sposobu aby określic czy załoga jest w takim czy innym alarmie itp.
...nie dostaje pieniędzy za bycie zdenerwowanym...
Dziadek
Posty: 646
Rejestracja: 2005-10-23, 17:52

Post autor: Dziadek »

Jeżeli podejdą "regulaminowo" do sprawy to wywieszą odpowiednie flagi i będa np. podawać "aplikacyjne" wprowadzenia dla operatorów uzbrojenia, a to spowoduje, że armaty będą się obracać - wówczas nie da się tego przeoczyć ;)
witte
Posty: 100
Rejestracja: 2009-12-17, 22:40
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: witte »

Jesli płyną w poblizu wrogiego kraju i nie chca go prowokowac to są w alarmie bez flag i nerwowych ruchów...
...nie dostaje pieniędzy za bycie zdenerwowanym...
Dziadek
Posty: 646
Rejestracja: 2005-10-23, 17:52

Post autor: Dziadek »

Jestem pełen podziwu dla twojej pewności siebie w tym stwierdzeniu, ale dam sobie w torbę strzelić ( ;) ), że nie jesteś w stanie jej udowodnić... Obawiam się, ze nikt nie jest. No chyba, że zapytamy się jakiegoś oficera MW Korei (nie ważne której) jak to w rzeczywistosci jest. W innym wypadku dalsze rozwodzenie się akurat nad tym aspektem dyskusji jest bezsensu.

BTW okręt idzie a pływa g... ;)
Awatar użytkownika
Marmik
Posty: 5085
Rejestracja: 2006-04-30, 23:49
Lokalizacja: Puck

Post autor: Marmik »

W kwestii flag itp. pamiętajcie, że to Korea, a nie inny kraj. Przepisy narodowe mogą być zupełnie inne niż w znanych nam flotach.
Dziadek pisze:Z drugiej strony rozpatrując wariant, że okręt szedł w innym niż alarm bojowy rozkładzie, wówczas istnieje prawdopodobieństwo zatopienia okrętu nie przygotowanego do takiego ataku (nie obsadzone wszystkie SB łącznie z hydro).
witte pisze:Zgadzam się całkowicie z powyższym wywodem, dodam tylko że według mojej wiedzy w wachcie morskiej stanowisko hydro równiez jest obsadzone.
Nie wiem jak w Korei, ale zasadniczo nie musi być obsadzone (nie mówimy o podowodnych).
Natomiast na pewno, wyłączając wachtę morską, w każdym stanie gotowości bojowej okrętu hydro powinno być obsadzone.
To co dla innych jest brzegiem morza, dla marynarza jest brzegiem lądu.
ODPOWIEDZ