Strona 124 z 124

Zwrot przez prawą burtę.

: 2026-09-18, 00:21
autor: Gregski
Nic nie rozumiesz z tego co się dzieje ale trudno, to się już nie zmieni.
Musiałabyś nauczyć się słuchać ludzi i próbować zrozumieć ich argumenty i punkt widzenia (nawet gdy go nie podzielasz).
No ale to jest poza twoim zasięgiem.
Twój świat jest regulowany przez partyjne slogany bez większej treści w których potrafisz utopić najbardziej oczywiste fakty.

Zwrot przez prawą burtę.

: 2026-09-18, 05:42
autor: SmokEustachy
Napoleon napisz lepiej którą tam Tusk ściga za 1000zł i dlaczego?

Dodano po 5 minutach 1 sekundzie:
Czy prawdą jest, że istoty rzekomo-dziennikarskie z Onetu scykorzyły i nie przyszły?

Zwrot przez prawą burtę.

: 2026-09-18, 10:07
autor: Napoleon
Musiałabyś nauczyć się słuchać ludzi i próbować zrozumieć ich argumenty i punkt widzenia (nawet gdy go nie podzielasz).
Gregski, siedzę w polityce od ponad 3 dekad. Co prawda funkcjonuję bardziej w takiej lokalnej, ale jednak. Jestem po raz szósty radnym w powiecie. Przez sześć kadencji mnie jednak wybierano. A to byłoby niemożliwe, gdybym tego o czym piszesz, nie rozumiał.
Na to nakłada się moje wykształcenie. Prawda, żyję z historii ale jestem też politologiem. Nie publikuję w tym zakresie, ale takie teoretyczne przygotowanie z praktyką, którą mam, sporo daje i pozwala wile rzeczy rozumieć. Więc Ci tłumaczę. A to raczej Ty nie rozumiesz. W sumie, to jednej kluczowej rzeczy, ewentualnie dwóch.
Pierwsza to taka, że "świat jest na zakręcie". Niby o tym piszesz, ale nie rozumiesz jakie zmiany to wprowadza. Dobrym przykładem jest tu XIX wieczna rewolucja przemysłowa i zmiany jakie wprowadziła - także w sferze ideologii - popularność zdobył anarchizm i komunizm. Niby Europie udało się z tego wybrnąć, ale nie do końca, bo trochę zamieszania było a Rosja na wschodzie, gdzie do reform politycznych nie doszło (lub doszło za późno) tego nie przetrwała. Pamiętaj zaś,że proces zmian postępował wtedy znacznie wolniej.
Teraz mamy to samo w zakresie rewolucji informatycznej i AI. Ona też burzy pewną stabilność i radykalizuje poglądy ludzi, którzy na tym tracą lub wydaje im się, że tracą. Lub po prostu nie tracą, ale czują się zagrożeni. To stwarza ogromne możliwości dla radykalizmu.
Niby to dostrzegasz, ale kompletnie nie wyciągasz wniosków. Bo radykalne ruchy, które się rodzą na takim podłożu, traktujesz jak inne. A to błąd (choć popełniany przez wielu). Tym samym uważasz, że jeśli takie ruchy przejmą władzę, to nic się nie stanie. Musisz zrozumieć, że stanie się. Niekoniecznie od razu, ale rządy Orbana czy PiS u nas są tego dowodem. Ty powiesz, stracili władzę i co? Nic. A tak nie jest - ślady tego zostały i nasza rzeczywistość się zmieniła. Na gorsze. Jesteśmy na równi pochyłej, choć na razie spadek jest niewielki. Ale to się może szybko i niespodziewanie zmienić.
Dwa, uważasz, że obecny stan rzeczy, w rozumieniu tego, że możemy mówić co chcemy, jeździć gdzie chcemy, robić co chcemy, żyć na określonym poziomie itd. będzie trwał wiecznie. Jeśli władzę obejmą radykałowie, też tak będzie. Otóż tak może nie być. Cieszysz się, że pojawienie się radykałów zmusiło "stare" partie do działania. Nie ma się czym cieszyć. Raz dlatego, że te działania pójdą w kierunku realizacji przynajmniej niektórych postulatów radykałów. Niektóre z nich nie muszą być złe, ale inne będą. A to oznacza, że jeśli "stare" partie będą się kierowały takimi motywami, to zacznie się zakorzeniać populizm. A ten NIGDY nic dobrego nie przyniesie. Dwa, co łączy się z tym pierwszym, oznacza, że zradykalizowały się poglądy ludzi. A politycy zawsze będą robić to co ludzie chcą. A to też niczego dobrego nie wróży, bo kto powiedział, że ludzie zawsze chcą tego co dla nich jest dobre?
Gdyby rządzących do działania zmusiła opozycja "starego" typu, akceptująca istniejące reguły gry (demokrację) to miałbyś rację. Ale ta opozycja ma charakter radykalny, chce "wywracać stoliki". Ty nie rozumiesz, jak mi się wydaje, konsekwencji tego. Bo w demokracji (a "stare" partie chcą ją utrzymać) władzy NIGDY nie ma się wiecznie. Kiedyś dochodzi do niej dotychczasowa opozycja. Rzecz w tym, że ta, która obecnie dominuje, demokracji nie chce. Może się zmieni, może się nie odważy jej zniszczyć całkowicie, ale za dużo tu "może".
Nie rozumiesz, że to co mieliśmy, jest w sumie optymalne (pomimo wielu wad i problemów). Godzisz się na zmiany, choć te zmiany mogą być tylko na gorsze. A w każdym razie szanse, że będzie gorzej są nieporównanie większe niż że się coś poprawi. Tak jak Ty myśli bardzo wielu ludzi. I to jest problem.

Zwrot przez prawą burtę.

: 2026-09-18, 12:11
autor: SmokEustachy
Napoleon dzie jest ten tajny raport CIA co go nie ma?