Zwrot przez prawą burtę.
: 2026-01-29, 08:23
Zagraj może sobie https://www.shoutoutuk.org/gamepw/story.html najsamprzód
Natknąłem się na coś takiego:SmokEustachy pisze: Zagraj może sobie
Dalej nie rozumiesz, jak mi się wydaje. Kierunek oczekiwany przez Trumpa to kontynuacja zamordyzmu, tyle że przychylnego USA. A to właśnie szef ExxonMobil określił jako nadmiernie ryzykowany scenariusz. Bo gość zapewne myśli (w przeciwieństwie do Trumpa) i przeczuwa problemy które z tego tytułu się pojawią. One nie pojawią się od razu. Ale infrastruktura w Wenezueli jest w takim stanie, że trzeba w nią będzie sporo zainwestować i to trochę potrwa. I gość zapewne ma świadomość tego, że gdy już zainwestuje i będzie można zacząć zbierać profity, to diabli wiedzą co znowu w Wenezueli może się zdarzyć, diabli wiedzą kto przejmie władzę i na koniec diabli wiedzą jak potraktuje amerykańskich inwestorów. A nie da się za każdym razem kolejną głowę państwa porywać... To trochę tak jak kiedyś powiedział Napoleon (nie ja, ten prawdziwyCzytałem i jak wcześniej napisałem, to wymaga czasu, jednak sprawy idą w kierunku oczekiwanym przez Trumpa.
No właśnie. Ale ten "stary, mocno przestraszony rząd" nie zmieni sytuacji (realiów), które biznes uznaje za "skrajnie ryzykowny scenariusz".Amerykanie wolą mieć stary, mocno przestraszony rząd w Wenezueli niż chaos.
Amerykańce mocno się sparzyli, bo to co robili, robili nieudolnie. I coś mi wygląda, że teraz robią tak samo.Amerykańce mocno się sparzyli na wprowadzaniu demokracji w krajach niekompatybilnych z tym systemem.
BzduraNapoleon pisze: Ale można to zrobić stopniowo, małymi krokami. Wykorzystując częściowo ludzi z aparatu poprzedniego reżimu.
1. Bzdurą jest twierdzenie, że w jakimś społeczeństwie demokracja nie będzie funkcjonować. Może nie funkcjonować na danym etapie. Ale to nie znaczy, że nigdy nie będzie. Stąd zmiany należy wprowadzać stopniowo i nie na siłę. Uwzględniając lokalne realia. I jest to raczej zadanie na dłuższy niż krótszy czas. Ale bzdurą jest twierdzenie, że w jakimś społeczeństwie demokracja na pewno się nie uda. Demokracja, jej trwałość zależy od bardzo wielu rzeczy. Po prostu trzeba je wdrażać i stwarzać warunki. Jeśli jednak ktoś w społeczeństwie o silnej strukturze klanowej i na dodatek w którym dominuje taka religia jak islam (która przenika się z polityką) będzie od razu próbował wprowadzać demokracją, z marszu, to szansa że się nie uda lub że ta demokracja będzie "kulawa" jest bardzo prawdopodobna (choć też nie jest pewna).Są społeczeństwa w których demokracja w naszym rozumieniu działać nie będzie i jest kompletną arogancją twierdzenie, że wiemy lepiej co dla tych ludzi będzie lepsze.
Ten sędzie, o ile sobie dobrze przypominam, podważał też w swych orzeczeniach i wypowiedziach niezależność sądów w Niemczech i Holandii. Niektórzy tak mają. Dlatego jest instancyjność.Kto by pomyślał, że w Wymiarze Sprawiedliwości są takie czarne owce którym się przywracanie praworządności nie podoba?
Wielka imba z gierki przeglądarkowej jakiegoś hrabstwa w Jukej, wspierana AI slopem od bogoli. Odwracanie uwagi od realnych problemów niestety nadal działa.SmokEustachy pisze: Amelia nowym symbolem walki:
Coś w tym jest. Choć jeśli nierealny problem zaprząta uwagę tak wielu osób, to też z biegiem czasu staje się poważny.Odwracanie uwagi od realnych problemów niestety nadal działa.
Tak, może będzie. Za kilka stuleci.Napoleon pisze: Bzdurą jest twierdzenie, że w jakimś społeczeństwie demokracja nie będzie funkcjonować. Może nie funkcjonować na danym etapie. Ale to nie znaczy, że nigdy nie będzie.
Nie, oni ciągną tam gdzie mieszkają frajerzy którzy zgadzają się zapewnić im koryto za free I jeszcze duży stopień bezkarności.Napoleon pisze: Tam, gdzie jest demokracja. Nie dlatego, że tak pragną wolności (choć niekiedy to też może mieć znaczenie), tylko dlatego, że w tych krajach żyje się najdostatniej, mimo wszystko najbezpieczniej i najwygodniej.
No tak. Czepia się chłop.Napoleon pisze: Ten sędzie, o ile sobie dobrze przypominam, podważał też w swych orzeczeniach i wypowiedziach niezależność sądów w Niemczech i Holandii. Niektórzy tak mają.
Masz dużo racji, aczkolwiek nie o stuleciach bym mówił tylko o pokoleniach.Tak, może będzie. Za kilka stuleci.
Toż o tym pisałem. W społeczeństwie o strukturze klanowej, jeśli wprowadzisz demokrację "na siłę" z roku na rok, to nic z tego nie wyjdzie. Dodam, że religia też tu może mieć znaczenie - w przypadku islamu zdecydowanie tak. Bo jeśli wczytasz się w zasady islamu, to religia przenika struktury państwa. Chrześcijaństwo jest religią bardzo liberalną w swej istocie i oddzieloną od państwa - istnieje niejako "obok". Trochę papieże od XI wieku próbowali to naruszyć, potem zwolennicy Kalwina, ale im się nie udało w ostateczności. Natomiast islam jest bardzo "polityczny". I to też będzie miało znaczenie. Ale już przykład Turcji pokazuje, że to nie jest tak iż nie ma prawa się udać. Prawda, teraz się demokracja w tym kraju załamuje, ale ma szansę się odrodzić.Zagłosują na lidera swojego klanu.
W pierwszej kolejności, to oni chcą lepiej żyć. W drugiej, żyć tak jak przywykli. Bo każdy by tak wolał. Problem polega na tym, że wielu z nich emigruje z takich miejsc, gdzie tamtejsze zwyczaje kompletnie nie przystają do zachodnich. I tu pojawia się problem z imigrantami. To, że był on lekceważony przez dekady, wychodzi obecnie.Nie, oni ciągną tam gdzie mieszkają frajerzy którzy zgadzają się zapewnić im koryto za free I jeszcze duży stopień bezkarności.
Ponieważ nie są to kraje demokratyczne. Każda rzecz na tym świecie ma swoją cenę. Demokracja, wolności osobiste, też. Jeśli chcesz tą wolność mieć, musisz kierować się określonymi zasadami. Które z kolei muszą dotyczyć wszystkich w takim samym stopniu. Imigrantów - na swój, ograniczony bo ograniczony, ale jednak - sposób także. Oczywiście, że mogą Cię imigranci tak drażnić, że będziesz wolał zmienić ustrój. Wtedy jednak Ty też swą wolność stracisz - swoją. Staniesz się poddanym - przedmiotem a nie podmiotem polityki. To jest cena.Katar czy UAE są bogatszy niż wiele krajów europejskich i żyje się tam wygodnie ale coś jakoś tego typu emigracji tam nie ma. Istnieje tylko zarobkową w legalnej formie. Bo za darmo to tam można najwyżej pałą w łeb dostać.
No tak. Czepia się chłop.
Odpowiedział Ci Maciej3.Czy już nasz kochany najlepszy jaki mógł się mam przytrafić rząd rozdzielił funkcję Prokuratora Generalnego od funkcji Ministra Sprawiedliwości?
Dokładnie Macieju3. I to miałem na myśli. Natomiast nie można mówić, że w jakimś społeczeństwie demokracji nie będzie na pewno.Ile lat trwało wprowadzenie demokracji w Europie. Przecież to był proces trwający ponad 100 lat.
A tu się chyba kłania myślenie kategoriami teorii spiskowych...A gadanie o arabskiej wiośnie, zrywie ludzi itd, to przypomnę już stary (prawie) dowcip z bardzo długą brodą.
1. Ja hamburgery lubię!Jestem bardzo, ale to bardzo krytyczny wobec hambrugerów, ale skoro realnie nie możemy być niezależni, to 100x wolę zależność od USA niż od "braci ze wschodu".
To jak mówisz w perspektywie 100 czy 200 lat, to ja też taki prorok mogę być. Zwłaszcza, że zweryfikować się tego nie da (w każdym razie za naszego życia).Natomiast nie można mówić, że w jakimś społeczeństwie demokracji nie będzie na pewno.
Co do najbogatsza - zgoda. Choć obecne tendencje, w którą stronę Europa idzie nieco mnie niepokoją. Jestem nieco sceptyczny czy będzie się tak "bogacić", ale zobaczymy,W naszym interesie jest UE możliwie najsilniejsza, najbardziej zintegrowana jak się da, najsprawniejsza, najbogatsza.