Kanał przez Mierzeję Wiślaną.

czyli hobby, kultura, sztuka, wścieklizna i w ogóle offtopic...

Moderator: nicpon

Tadeusz Klimczyk
Posty: 1177
Rejestracja: 2004-04-05, 09:06
Lokalizacja: Sopot

Kanał przez Mierzeję Wiślaną.

Post autor: Tadeusz Klimczyk »

Piotr S. pisze: A gdzie jest powiedziane że ta pogłębiarka ma służyć tylko i wyłącznie do utrzymywania przekopu ?
Tak twierdzi komunikat inwestora i przyszłego właściciela pogłębiarki. Warunki geologiczne zarówno po zewnętrznej stronie przekopu a jeszcze bardziej po mulistej stronie zalewu (średnia głębokość 2 m) zapewnią całoroczne i niekończące się zajęcie przy utrzymywaniu torów wodnych w stanie żeglownym. Wystarczy sobie wyobrazić kopanie rowu w rzadkim mule.....
Napoleon
Posty: 4003
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Kanał przez Mierzeję Wiślaną.

Post autor: Napoleon »

Na czym polega to "załamanie się ruchu turystycznego"?
Tak, to wnioski z artykułów o majówce. Jeżeli ten remont jeszcze potrwa. Prace mają zakończyć się pod koniec 2024, więc będą trwały przez dwa sezony wakacyjne (a może więcej?). Fakty są takie, że utrudnienia w dojeździe wpłyną na ilość turystów w Krynicy Morskiej. To już wiadomo na 100 %. Na ile wpłynie to na liczbę turystów, tego nie wiadomo, ale zapewne poważnie. Więc nawet jeżeli trochę przesadziłem pisząc o "załamaniu" (choć z punktu widzenia mieszkańca Krynicy Morskiej to już niekoniecznie), to na pewno efekt będzie odczuwalny. Pewno część turystów przeniesie się bliżej, część jednak gdzie indziej. A dwa sezony pod rząd mogą sprawić, że ludzie zmienią przyzwyczajenia i także w kolejne wakacje do Krynicy Morskiej będzie przyjeżdżać mniej turystów. Przynajmniej przez jakiś czas. Tak czy inaczej, nasuwa się pytanie czy projektując tę budowę ktoś o tym pomyślał? Nie sądzę. Choćby dlatego, że podobno ktoś coś mówił o wykorzystaniu dróg wodnych do transportu itp. (?). A skutki mogą być odczuwalne. Lokalnie bo lokalnie, ale jednak. O takich rzeczach też należałoby myśleć.
Tak to bywa, jeżeli się buduje coś na siłę, bez głębszego zastanowienia.
Awatar użytkownika
Marmik
Posty: 4953
Rejestracja: 2006-04-30, 23:49
Lokalizacja: Puck

Kanał przez Mierzeję Wiślaną.

Post autor: Marmik »

Per analogia, ruch samochodowy na odcinku Chałupy-Władysławowo regularnie jest praktycznie zatrzymywany z uwagi na zwykłe kroki. Bez remontu dróg, bez żadnych wypadków. Do tego stopnia że trzeba wyłączyć silnik i pięć minut czekać by przejechać kolejne 15 metrów. Zdziwieni turyści wysiadają z samochodów i wypatrują karetek lub policji bo nikt normalny nie uwierzyłby, że to standardowy korek w tym miejscu i że podróż na krótkim odcinku wydłuży im się o godzinę lub dwie. W żaden sposób nie wpływa to na załamanie ruchu turystycznego na Półwyspie Helskim (o cyklicznych cyrkach z przeciążonymi pociągami, gdzie czasami policja musi wysadzać pasażerów siłą to już nawet nie wspominam). Dlatego uważam, że hipoteza o załamaniu ruchu turystycznego na Mierzei Wiślanej na podstawie takich danych jest nieprawdziwa. To, że "pani Czesia" w artykule narzeka, że ktoś odwołał 10 rezerwacji to żadna argumentacja. W Zakopanem dla podtrzymania tradycji narzekają jak "są" turyści i narzekają jak "nie ma" turystów. Tu z mierzeją dodatkowo dochodzi czynnik uwypuklania ze względu na różnice preferencji, sympatii i antypatii (jedna z przyczyn powstania takich artykułów). Okropni symetryści nie mają tych problemów i wolą poczekać na jakieś konkretniejsze dane statystyczne, które zapewne nie pokażą żadnego załamania ruchu turystycznego na mierzei, ani poważnych skutków, ani nawet zmiany przyzwyczajeń, bo mierzeja ma to do siebie, że jest jedna. A jak za dwa lata ktoś nie będzie już chciał na nią jechać to z radością pojadą inni. Tak to już jest w turystyce nacechowanej specyfiką warunków geograficznych, że nie trzeba się aż tak bardzo prześcigać w przyciąganiu klientów jak w mało atrakcyjnych lokalizacjach.
To co dla innych jest brzegiem morza, dla marynarza jest brzegiem lądu.
Napoleon
Posty: 4003
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Kanał przez Mierzeję Wiślaną.

Post autor: Napoleon »

Per analogia, ruch samochodowy na odcinku Chałupy-Władysławowo regularnie jest praktycznie zatrzymywany z uwagi na zwykłe kroki. Bez remontu dróg, bez żadnych wypadków.
OK. Tu mamy korki bez remontu dróg, a tu z remontami.
A jak za dwa lata ktoś nie będzie już chciał na nią jechać to z radością pojadą inni.
Być może. Zapewne prędzej czy później ruch turystyczny w Krynicy Morskiej wróci do "normy". Ale co najmniej przez te 2, a może 3 lata, ludzie żyjący tam z turystyki (a takich jest bardzo wielu) jakoś będą musieli przeżyć.
To, że "pani Czesia" w artykule narzeka, że ktoś odwołał 10 rezerwacji to żadna argumentacja.
To nie jest tylko "pani Czesia". Ale, chciałbym się mylić, bo tych ludzi jest mi po prostu szkoda.
Awatar użytkownika
Marmik
Posty: 4953
Rejestracja: 2006-04-30, 23:49
Lokalizacja: Puck

Kanał przez Mierzeję Wiślaną.

Post autor: Marmik »

Napoleon pisze: OK. Tu mamy korki bez remontu dróg, a tu z remontami.
I ruch turystyczny jest. Dziwne nie?
Napoleon pisze: Być może. Zapewne prędzej czy później ruch turystyczny w Krynicy Morskiej wróci do "normy". Ale co najmniej przez te 2, a może 3 lata, ludzie żyjący tam z turystyki (a takich jest bardzo wielu) jakoś będą musieli przeżyć.
Stwierdzenie z tezą, że przez dwa lata jakoś nie będą mieli łatwego przeżycia, co jest jak na razie zupełnie bez poparcia. Pewnie jakiś spadek zostanie odnotowany, ale na razie nie widziałem niczego co by wskazywało na to, że nie dadzą rady przeżyć. Sam się wkrótce wybieram w te strony (dziwne jak na mieszkańca wybrzeża, ale dwa lata temu też byłem), więc wspomogę by "jakoś przeżyli".
Napoleon pisze: To nie jest tylko "pani Czesia". Ale, chciałbym się mylić, bo tych ludzi jest mi po prostu szkoda.
Pani Czesia (imię zmieniłem, bo nie pamiętam) podana została jako przykład, bo na nią głównie powołano się w artykułach, zębów w ścianę wbijać nie będzie musiała (no, chyba, że jest potwornie zadłużona i ciągle nie może się wydostać z okresu zarżnięcia branży turystycznej). Niemniej dobrze, że jej sytuacja spotyka się z taką empatią.
To co dla innych jest brzegiem morza, dla marynarza jest brzegiem lądu.
Napoleon
Posty: 4003
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Kanał przez Mierzeję Wiślaną.

Post autor: Napoleon »

I ruch turystyczny jest.
Mniejszy czy większy? Te korki przeszkadzają czy nie?
Stwierdzenie z tezą, że przez dwa lata jakoś nie będą mieli łatwego przeżycia, co jest jak na razie zupełnie bez poparcia.
Żadnego? Przecież ilość turystów była zdecydowanie mniejsza. To fakt. Poparcia nie ma teza, że choć teraz turystów było mniej, to w czasie wakacji będzie jak dawniej. Bo tych turystów było zdecydowanie mniej z powodu, który do wakacji nie zniknie.
Można oczywiście mieć nadzieję, że będzie lepiej (co tym ludziom życzę - a więc sobie, że się mylę) ale podstawy do wysnuwania hipotezy, że ten remont odbije się na ruchu turystycznym są jak najbardziej zasadne.
Pewnie jakiś spadek zostanie odnotowany, ale na razie nie widziałem niczego co by wskazywało na to, że nie dadzą rady przeżyć
Co to znaczy "przeżyć"? Bo zgodzę się, że z głodu raczej nie umrą. Ale jak ktoś coś zainwestował albo np. ma kredyt na karku...
Niemniej dobrze, że jej sytuacja spotyka się z taką empatią.
Wiesz, w tym przypadku empatia mnie np. nic nie kosztuje. Ale ich (mieszkańców Krynicy Morskiej) coś ta cała sytuacja kosztować może.
Awatar użytkownika
Marmik
Posty: 4953
Rejestracja: 2006-04-30, 23:49
Lokalizacja: Puck

Kanał przez Mierzeję Wiślaną.

Post autor: Marmik »

Napoleon pisze: Mniejszy czy większy? Te korki przeszkadzają czy nie?
Na półwyspie taki sam. Ludzie się przyzwyczaili. A jeżdżą tak raptem raz lub dwa w czasie wypoczynku. Stąd na mierzei też się przyzwyczają. Popsioczą i dalej będą korzystać z piękna tego regionu. Jak na Zakopiance były korki to też wszyscy psioczyli, ale i tak jeździli.
Napoleon pisze:
Stwierdzenie z tezą, że przez dwa lata jakoś nie będą mieli łatwego przeżycia, co jest jak na razie zupełnie bez poparcia.
Żadnego? Przecież ilość turystów była zdecydowanie mniejsza. To fakt.
Ja: "przez dwa lata", Ty: "była" :roll:. Zdecydowanie mniejsza od czego? Zdecydowanie, czyli o ile? Bez tego to takie tam sobie pierdu-merdu. Bo zdecydowanie mniejsza niż ktoś by np. chciał to jeszcze nie fakt. Stąd odniosłem się do tego, by nie budować dalece idących wniosków na podstawie tekstu gdzie "pani Czesia" coś powiedziała. No ale też temu służyły te artykuły i jak widać były skuteczne.
Napoleon pisze: Poparcia nie ma teza, że choć teraz turystów było mniej, to w czasie wakacji będzie jak dawniej. Bo tych turystów było zdecydowanie mniej z powodu, który do wakacji nie zniknie.
Takiej tezy nie postawiłem, ale widzę wracamy do "chlubnej" tradycji, czyli, że niby nie czytasz i jak zwykle odnosisz się do tez, które sam wymyślasz sugerując jakoby wypowiedzieli inni (choć za chwilę cytujesz moją wypowiedź przecząca takowej). Czemu mnie to nie dziwi? Jest takie powiedzenie - pewnie w wielu wariantach - ale znam je w tej wersji od kolegi, który sam o sobie mówi, że "można wyciągnąć Pyrę z Pyrlandii, ale nigdy nie wyciągniesz Pyrlandii z Pyry".

Polecam czasami wybrać się nad morze by zobaczyć jak to w rzeczywistości wygląda w nadmorskich kurortach. Wiem, że mieszkając gdzieś w powiecie, którego - choć interesujący - przeciętny Polak może nie potrafić wskazać na mapie, trudno jest przyjąć do wiadomości, że kurortom ciężko dokopać. Nawet nie tylko kurortom. Ot w moim miasteczku (któremu do kurortu daleko) zaraz zaczyna się remont kluczowej drogi, co zawali cały ruch, ale nikomu nie przychodzi do głowy by obarczać winą Panią Burmistrz (o wiadomych preferencjach wyborczych), bo ciężarówki jeżdżące na trwającą już prawie dwa lata budowę mariny rozjechały wszystko w mieście. No jasne, będą ogromne utrudnienia, ale ludzie jakoś przeżyją choć wycięto im z użytkowania całe centrum turystyczne. To jest plus tego, że nie ideologizuje się przekazu. Całkiem niedawno byłem koło Jarosławca i tam, a w zasadzie w ogóle pomiędzy Darłowem, Jarosławcem, a Ustką jest jeden wielki remont dróg, ale jakoś mieszkańcy nie kupują zapasów kaszy by nie musieć jeść tynków.

Krynica Morska od kilku lat ma darmową reklamę we wszystkich mediach, czy to z prawa, czy to z lewa i przy okazji jedni chcą zobaczyć tego wała ruskim, a inni pomnik głupoty obecnej władzy. No to w ubiegłym roku Krynica pobiła rekord sprzed pandemii.
Napoleon pisze:
Pewnie jakiś spadek zostanie odnotowany, ale na razie nie widziałem niczego co by wskazywało na to, że nie dadzą rady przeżyć
Co to znaczy "przeżyć"? Bo zgodzę się, że z głodu raczej nie umrą. Ale jak ktoś coś zainwestował albo np. ma kredyt na karku...
To znaczy dokładnie tyle, że nie będzie żadnego załamania się ruchu turystycznego i nie będzie żadnych drastycznych długoterminowych skutków.
Napoleon pisze:
Niemniej dobrze, że jej sytuacja spotyka się z taką empatią.
Wiesz, w tym przypadku empatia mnie np. nic nie kosztuje. Ale ich (mieszkańców Krynicy Morskiej) coś ta cała sytuacja kosztować może.
Kurcze, może dostaniesz honorowe obywatelstwo?
To co dla innych jest brzegiem morza, dla marynarza jest brzegiem lądu.
Napoleon
Posty: 4003
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Kanał przez Mierzeję Wiślaną.

Post autor: Napoleon »

Na półwyspie taki sam. Ludzie się przyzwyczaili.
Na mierzei się jeszcze nie przyzwyczaili. Poza tym wydaje mi się, że porównanie nie jest, delikatnie mówiąc, najlepsze.
Zdecydowanie mniejsza od czego?
Od tego ilu ich bywało zazwyczaj.
Tu fragment z relacji: Dystans, który normalnie jestem w stanie pokonać w kwadrans, zajął mi 2,5 godziny – opowiadał jeden z lokalnych przedsiębiorców.
– W długi weekend klienci anulowali nam 10 rezerwacji. Nie wytrzymali. Powiedzieli, iż zamiast stać w takim korku, wolą wracać do domu. Bardzo się boimy tego, co będzie w okresie letnim. o ile klienci dowiedzą się, iż są takie zatory, to zrezygnują z Mierzei Wiślanej i wybiorą np. Półwysep Helski czy wyjazd nad jezioro – powiedziała pani Monika.
Sytuacja gwałtownie się nie poprawi. Drogowcy mają skończyć prace… jesienią 2024 r. O ile nie będzie żadnych opóźnień…
Źródło: money.pl"
Wystarczy, że to będzie jakieś 20 %.
Takiej tezy nie postawiłem

Ale ona wynika z tego co piszesz. Bo jeśli ma być jak było, a majówka pokazała, że nie jest, to jeżeli warunki się nie zmienią (a się nie zmienią) to nie będzie jak było także w czasie wakacji.
Masz zwyczaj nie pisania jednoznacznie o czymś (nie wyrażania jednoznacznej opinii) choć z tego co piszesz ona wynika. A potem się jej wypierasz.

Co do remontów dróg - masz rację. Rzecz jednak w tym, że ten remont wynika z określonych przyczyn. Pewno prędzej czy później trzeba by go było zrobić i problemy i tak by były. Skądinąd wiem jednak, że organizacja takiego remontu wygląda nieco inaczej gdy nie ma "musu".
Krynica Morska od kilku lat ma darmową reklamę...
To przede wszystkim bardzo fajnie położona miejscowość. I znana (m.in. z tego powodu).
To znaczy dokładnie tyle, że nie będzie żadnego załamania się ruchu turystycznego...
Znów kwestia oceny skali. Jak komuś do pensjonatu przyjedzie np. 20 % wczasowiczów mniej, to dla niego to już może być załamanie.
Kurcze, może dostaniesz honorowe obywatelstwo?
Nie obraziłbym się :-) Może nawet pojechałbym tam mimo korków? Kto wie. :wink:
Awatar użytkownika
Maciej3
Posty: 4748
Rejestracja: 2008-05-16, 11:36

Kanał przez Mierzeję Wiślaną.

Post autor: Maciej3 »

nie, no błagam
Ja rozumiem krytyke dojnej zmiany, ale remont drogi też nie pasuje?
To co trzeba czekać aż się rozleci?
Akurat trasę na Mierzeje znam dość dobrze. Tam nie bardzo jest alternatywa. Jak będzie remont będą utrudnienia. Altenatywnie trzeba by nową drogę wybudować.
Można się czepiać tempa remontu itd,. ale kiedyś trzeba go było zrobić (stan był taki sobie, delikatnie mówiąc) i wiadomo, że w czasie remontu będzie gorzej, żeby potem mogło być lepiej.

Tylko żeby nie wyszło jak z tą trasą kolejową, co to wydano ze dwa miliardy (czy ile tam) ale za to pociągi teraz jeżdżą wolniej...

Choć jak patrzeć na obecnie tendencje to bym się nie zdziwił. Robi się drogi żeby po nich nie jeździć tylko się telepać, bo to "bezpiecznie" :roll: . To już lepiej dziury zostawić, naturalne ograniczenie prędkości się robi.
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Awatar użytkownika
Marmik
Posty: 4953
Rejestracja: 2006-04-30, 23:49
Lokalizacja: Puck

Kanał przez Mierzeję Wiślaną.

Post autor: Marmik »

Napoleon pisze: 2023-05-30, 12:31Na mierzei się jeszcze nie przyzwyczaili. Poza tym wydaje mi się, że porównanie nie jest, delikatnie mówiąc, najlepsze.
Owszem, wydaje Ci się.
Jest jak najbardziej pasujące. Doskonale pokazuje, że korki nie są decydujące w kwestii atrakcyjności turystycznej.
Napoleon pisze: 2023-05-30, 12:31
Zdecydowanie mniejsza od czego?
Od tego ilu ich bywało zazwyczaj.
A co "bywało zazwyczaj"? Wyjdź choć na chwilę z poziomu internetowych leadów i wnieś się na jakąś wyżynę, lub choć wyżynkę.
Napoleon pisze: 2023-05-30, 12:31Tu fragment z relacji: Dystans, który normalnie jestem w stanie pokonać w kwadrans, zajął mi 2,5 godziny – opowiadał jeden z lokalnych przedsiębiorców.
– W długi weekend klienci anulowali nam 10 rezerwacji. Nie wytrzymali. Powiedzieli, iż zamiast stać w takim korku, wolą wracać do domu. Bardzo się boimy tego, co będzie w okresie letnim. o ile klienci dowiedzą się, iż są takie zatory, to zrezygnują z Mierzei Wiślanej i wybiorą np. Półwysep Helski czy wyjazd nad jezioro – powiedziała pani Monika.
O! jest i nasza "pani Czesia" powielana w każdym artykule. Normalnie idealnie pasuje do narzekania górali, jakie co roku pojawiają się w mediach (w tym roku też już były).
Napoleon pisze: 2023-05-30, 12:31Wystarczy, że to będzie jakieś 20 %.
Wystarczy do czego? Do "załamania"? I skąd akurat 20%? 8)
Jak wcześniej ruch wzrastał o 100% to z oceną realnego wpływu rozsądnie czekano do końca sezonu.
Napoleon pisze: 2023-05-30, 12:31
Takiej tezy nie postawiłem
Ale ona wynika z tego co piszesz.
Wynika dla kogoś kto ma problem z czytaniem ze zrozumieniem, ale na to poradzić powinien ktoś dekady temu, a nie ja dziś.
No i uwielbiam ten moment, gdy masz coś zacytować na poparcie swoich widzimisię. Następuje dłuuuugie milczenie.
Napoleon pisze: 2023-05-30, 12:31Masz zwyczaj nie pisania jednoznacznie o czymś (nie wyrażania jednoznacznej opinii) choć z tego co piszesz ona wynika. A potem się jej wypierasz.
Mam zwyczaj pisania dokładnie tego co piszę. Mógłbym nawet zrobić rozbiór zdania (kilka razy już robiłem), ale nie sądzę by niektórym to pomogło. Sam cytowałeś fragment mojej wypowiedzi, z której wynika coś innego niż sobie ubzdurałeś. Sorry, ale od dawna pokazujesz ogromne deficyty w tym zakresie.
Napoleon pisze: 2023-05-30, 12:31
To znaczy dokładnie tyle, że nie będzie żadnego załamania się ruchu turystycznego...
Znów kwestia oceny skali. Jak komuś do pensjonatu przyjedzie np. 20 % wczasowiczów mniej, to dla niego to już może być załamanie.
Może, może, może. Ale Ty już napisałeś o złamaniu się ruchu turystycznego jako o następstwie przekopu, choć jak dotąd dane pokazują coś innego, bo popularność Krynicy rośnie (przy okazji nieco rozbudowano port). Ja rozumiem, że jak fakty są przeciw partyjnemu przekazowi to tym gorzej dla faktów. Nie żebym był zdziwionym poziomem "danych" na jakim budujesz swoje wyobrażenie o świecie. Kto następny, "pan Adam"?

Nie to żebym oczekiwał, że czegoś się nauczyłeś, ale sprawdzić nie zaszkodziło.

A, zapomniałabym. Tadeusz Klimczyk bardzo celnie :ok: podał jedno "itd", ale czy Ty jesteś w stanie podać drugie? Albo... lepiej nie odpowiadaj, bo znowu będzie beka :roll: .

Dodano po 29 minutach 59 sekundach:
Maciej3 pisze: nie, no błagam
Ja rozumiem krytyke dojnej zmiany, ale remont drogi też nie pasuje?
Ano nie, bo dla zasady ***** ***.
To, że ta droga miejscami była wcześniej w - powiedzmy delikatnie - nienajlepszym stanie i kiedyś trzeba było remont zrobić to zwykły fakt. To, że maszyny dowożone na budowę ten stan w jakimś stopniu pogorszyły to też fakt, ale dzięki temu przyspieszono remont drogi (rezygnując z naturalnych spowalniaczy w postaci dziur ;) ) dofinansowując chyba coś koło 2/3 remontu drogi wojewódzkiej to jest powód by ***** ***. Nawet nie bardzo jest mi żal tych wszystkich którzy to łyknęli.

BTW, jeździłeś z południa od Nowego Dworu Gdańskiego, czy z Gdańska opłotkami i promem Świbno - Mikoszewo przeprawiałeś się? Ja tak lubię, że czasami dwa razy jednego dnia. To już jakaś obsesja ;)
Mikoszewo.jpg
Mikoszewo.jpg (122.6 KiB) Przejrzano 715 razy
To co dla innych jest brzegiem morza, dla marynarza jest brzegiem lądu.
Napoleon
Posty: 4003
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Kanał przez Mierzeję Wiślaną.

Post autor: Napoleon »

Ja rozumiem krytyke dojnej zmiany, ale remont drogi też nie pasuje?
Pasuje. Z tym, że ta droga została rozjeżdżona przy budowie kanału, czego wcześniej nikt nie przewidział. Realizuje się ją z Polskiego Ładu, co narzuca pewne wymogi dotyczące czasu realizacji i rozliczeń (przerabiamy to u siebie). Remont można robić w różnym tempie i w różnym czasie. Zazwyczaj robi się tak, że to tempo dostosowuje się do możliwości i realiów - uwzględniając by za bardzo ludziom nie utrudniać życia. Tu, ponieważ nikt wcześniej o tym nie pomyślał, robi się to szybko. Niby dobrze, ale jak widać są skutki uboczne.
Problemem nie jest remont jako taki (prędzej czy później i tak by go trzeba było zrobić), tylko to jak to się robi.
Doskonale pokazuje, że korki nie są decydujące w kwestii atrakcyjności turystycznej.
Zależy jakie. Ale zobaczymy. Jak powiedziałem - będę się cieszyć, jeżeli się mylę.
A co "bywało zazwyczaj"?
Według tych relacji, to "zazwyczaj" oznaczało np. pełną obsadę pensjonatu. To obecne oznacza te plus-minus 20 % mniej.
Mam zwyczaj pisania dokładnie tego co piszę.
Nie. Masz zwyczaj "motlania" i kręcenia przy pisaniu.
Ale Ty już napisałeś o złamaniu się ruchu turystycznego jako o następstwie przekopu...
Dla kogoś te 20 % mniej może oznaczać załamanie.
Awatar użytkownika
Marmik
Posty: 4953
Rejestracja: 2006-04-30, 23:49
Lokalizacja: Puck

Kanał przez Mierzeję Wiślaną.

Post autor: Marmik »

Czyli zostajesz przy bla bla bla :ziew:. Ok, niczego innego się nie spodziewałem.
A z "itd" po staremu, czyli po angielsku?
Mam zwyczaj pisania dokładnie tego co piszę.
Nie. Masz zwyczaj "motlania" i kręcenia przy pisaniu.
Oj biedny Ty :glaszcze: .

Czy ktokolwiek prócz Ciebie tego nie zrozumiał? Pytam serio. Mogę dla kogoś innego zrobić rozbiór całej wypowiedzi i wysłać na priva.
To co dla innych jest brzegiem morza, dla marynarza jest brzegiem lądu.
Napoleon
Posty: 4003
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Kanał przez Mierzeję Wiślaną.

Post autor: Napoleon »

Dodajmy, że im więcej turystów/wczasowiczów, tym większe potrzeby "zaopatrzeniowe", tym więcej trzeba wywozić śmieci itd. No i pozostaje kwestia zapewnienia ochrony zdrowia. Podobno jest tam punkt w którym dyżuruje karetka. Ale ona jakoś musi dojechać. Jest dużo problemów, które wiąże się z tym remontem. I te problemy będą przez najbliższe dwa lata.
Remont drogi prędzej czy później pewno by musiał być (droga przed budową nie była już, z tego co się orientuję, w idealnym stanie, ale podobno wiesza jej część mogła jeszcze trochę posłużyć. Im większy zakres remontu, tym to może trwać krócej, ale uciążliwość większa. Jak są objazdy albo jakaś alternatywa połączenia - pal licho. Jak nie ma - jest problem.
Awatar użytkownika
Marmik
Posty: 4953
Rejestracja: 2006-04-30, 23:49
Lokalizacja: Puck

Kanał przez Mierzeję Wiślaną.

Post autor: Marmik »

Więc powrót do obłożenia sprzed 5-6 lat powinien rozwiązać większość "problemów" ;) :-D No, nie wiem :clever:
Bardzo ładnie się rozpisałeś... tyle, że nadal dotyczy to tylko remontu drogi. Tadeusz Klimczyk idealnie potrafił podać argument, Ty nie. Bez rozwodzenia się, ot i cała historyja.
ale podobno wiesza jej część mogła jeszcze trochę posłużyć
I część nadal trochę posłuży, bo remont jest etapami. Przy okazji droga zostanie nieznacznie poszerzona i dodane zostaną zatoki autobusowe. Twoja ulubiona "Pani Czesia" (doceń, że staram się powoływać na akceptowalne przez Ciebie autorytety) mówi tak:
Nawierzchnia od dłuższego czasu jest w fatalnej kondycji. Łatanie poszczególnych dziur nie pomaga, bo zaraz pojawiają się nowe. Przekop jeszcze bardziej pogorszył sytuację.
No fakt, problem przesunąłby się w czasie może o kilka lat, a nie zniknął i w końcu trzeba było by ludziom utrudnić życie, bo jak długo można robić wycinki i placki. Zupełnie podobnie działo się na Półwyspie Helskim i teraz jest bardzo dobra 216-ka, ale korki i tak są :).
I tak tę drogę trzeba było wyremontować. I tak jest to robione odcinkami (tak jak byłoby... co najwyżej rozłożone na kilka lat utrudniania życia, choć z większym udziałem posezonowym, ale i tak byłoby kilka sezonów uciążliwości). Jedynie z finansowaniem może byłby większy kłopot. Jeżeli czegoś się czepiać to może sposobu planowania inwestycji dofinansowanej z Polskiego Ładu, albo złego tempa pracy od jesieni, bo sam przekop jest tu zupełnie drugorzędny. Demonizowanie, lamentowanie i ględzenie o "załamaniu się ruchu turystycznego" bo przekop, to jedynie dowód na zupełne odklejenie... ale wiadomo... z góry ustalona teza nie zostawia miejsca na wątpliwości.
To co dla innych jest brzegiem morza, dla marynarza jest brzegiem lądu.
Napoleon
Posty: 4003
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Kanał przez Mierzeję Wiślaną.

Post autor: Napoleon »

Bardzo ładnie się rozpisałeś... tyle, że nadal dotyczy to tylko remontu drogi.
Bo do tego się wszystko sprowadza.
Awatar użytkownika
Marmik
Posty: 4953
Rejestracja: 2006-04-30, 23:49
Lokalizacja: Puck

Kanał przez Mierzeję Wiślaną.

Post autor: Marmik »

Czyli koniec końców starą metodą "przyznałeś", że żadnego itd nie wymyślisz :ok: :spie: . Może i dobrze, bo nie wiem czy ktoś nie poczułby się przygnieciony argumentacją :-D.
To co dla innych jest brzegiem morza, dla marynarza jest brzegiem lądu.
ODPOWIEDZ