Nasze fantazje okrętowe

Okręty Wojenne lat 1905-1945

Moderatorzy: Marmik, crolick

jogi balboa
Posty: 2823
Rejestracja: 2007-01-18, 16:39

Re: Nasze fantazje okrętowe

Post autor: jogi balboa »

Mój Alsace jest albo może raczej był na logikę dumasową. Niestety wygląda na to że zachował mi się tylko rzut boczny, dlatego wyjaśnię jedynie że mamy uzbrojenie 9x380mm - teraz dopiero się skapnąłem że Peperonowi chodziło chyba o wersję 12x380mm a takiej nie robiłem :)
Alasce1.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
Peperon
Posty: 6817
Rejestracja: 2010-11-05, 14:52
Lokalizacja: Kraków

Re: Nasze fantazje okrętowe

Post autor: Peperon »

Jeśli mowa o Alsace to mówimy o wersji z trzema wieżami. Twoja wersja jest całkiem fajna. Jednak śródokręcie sprawia wrażenie strasznej ciasnoty.
Natomiast wersja czterowieżowa niech będzie określana jako super Alsace. Sądzę, że takie rozgraniczenie ułatwi wymianę myśli. ;)
A wracając do moich fantazji.
Rysując cienie opierałem się na lakonicznym opisie zawartym w książce C. Szoszkiewicza.
Natomiast zamieszczone sylwetki są niejako ich uszczegółowieniem. Przy opracowaniu planików - bo sylwetki są ich wycinkiem - korzystałem z rysunków autorstwa S. Breyera, a przedstawiających Clemenceau i Gascogne.
Rozpoczynając Alsace podszedłem do niej jako wersji rozwojowej (powiększonej) typu Richelieu z maksymalnym zachowaniem cech charakterystycznych jego sylwetki. Super Alsace miała być kontynuacją zamykającą "linię rozwojową" typu Richelieu. Ponieważ są to fantazje, więc czterodziałowe wieże pozostały na pokładzie. :diabel:
Wersja uzbrojenia ustalona przez Dumasa wywołała u mnie odczucia, jakie miał shadow.
jogi balboa pisze:Logicznie wypadałoby mieć odpowiednie pochylnie, doki i drogi wodne. A tu dla Jean Bart naprędce podkopywano dno co by na pusto mógł się wydostać z prawie oblężonego portu :)...
Wszystko się zgadza, ale jednak kanał był pogłębiany wcześniej z takim wyliczeniem, żeby był gotowy na wyprowadzenie pancernika z doku. W innym przypadku nie zdążyliby wyprowadzić Janka przed przybyciem "nowych właścicieli".

Na zakończenie jeszcze dwie wersje super Alsace.
Super Alsace wer. medium i super short mini.jpg
Przyglądając się dolnej sylwetce zauważyłem, że przy takim układzie wież z armatami 152 mm i wyrzucając trzecią wieżę 380 mm, można skrócić okręt o kolejne 7 - 10 metrów. A to już daje pancernik krótszy od Ryśka. :faja:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ludzkość dzieli się na trzy części.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
Awatar użytkownika
Maciej
Posty: 2035
Rejestracja: 2004-10-21, 21:40
Lokalizacja: Puszczykowo
Kontakt:

Re: Nasze fantazje okrętowe

Post autor: Maciej »

Czy rysując te sylwetki robisz też widoki z góry?

Natomiast, nie potrafię odpowiedzieć szczerze na Twoje pytanie o samoloty dla "polskiego Hermesa".
Nie widzę tam żadnych pochodnych konstrukcji z PZLa czy innego LWSa.
Wolałbym kupić te 15-20 maszyn dla niego.

Pozdrawiam,
Maciej
Awatar użytkownika
Peperon
Posty: 6817
Rejestracja: 2010-11-05, 14:52
Lokalizacja: Kraków

Re: Nasze fantazje okrętowe

Post autor: Peperon »

Masz jakieś szczególne upodobanie ?
Do niektórych mam gotowe, a do ostatnich mogę dorobić. ;)

Myślisz o zakupie Tobołków na Hermesa ?
Ludzkość dzieli się na trzy części.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
Awatar użytkownika
Maciej
Posty: 2035
Rejestracja: 2004-10-21, 21:40
Lokalizacja: Puszczykowo
Kontakt:

Re: Nasze fantazje okrętowe

Post autor: Maciej »

Ja "tobołków" szczerze nie lubię.
To jedna z tych angieskich konstrukcji, które od początku nie miażdżyły, a to że przetrwały tak długo wymyka się logice.
Myślałem raczej o maszynie bardziej uniwersalnej, biorąc pod uwagę skąpy skład grupy lotniczej.
Swoją drogą, czy ta redukcja ilościowa z 20 do 15 maszyn była związana z tym, że te tobołki to jednak sporo większe?

Jeśli chodzi o rysunki, to przyznam peperonie, że ja nie bardzo wyobrażam sobie ich robie bez widoku z góry.
Tzn, oczywiście wyobrażam sobie ale nie wiem czy to ma sens. To nic personalnego, peperonie.
Pamiętasz zapewne Nalę - on też tak robił. Rzeźbił wręcz przepięknie te boczne widoki, układał tam nawet symulacje cieni co, przyznaję, fajnie ożywiało i urealniało cały rysunek. Ale kiedy "dorabiał" widok z góry to robiło się zabawnie - a to tylko były rysunki odtwarzające wygląd rzeczywisty.

Pozdrawiam,
Maciej
Awatar użytkownika
Peperon
Posty: 6817
Rejestracja: 2010-11-05, 14:52
Lokalizacja: Kraków

Re: Nasze fantazje okrętowe

Post autor: Peperon »

SmokEustachy pisze:P28 idealne.
A jaka jest długość drogi startowej, którą wymagają te ideały ?
Jeśli mają trafić na Smoka Wawelskiego ex Hermesa, to powinny wystartować na - powiedzmy - 140 metrach maksymalnie.

A dla Macieja dwie wersje moich fantazji.
1. Najdłuższa wersja Alsace.
Alsace 2b mini.jpg
2. Wersja super Alsace z układem setek zerżniętym z Jaśka Barta.
Super Alsace 3a mini.jpg
Jak pisałem wcześniej, do stworzenia tych fantazji użyłem rysunków S. Breyera.
Muszę przyznać, że nie było większych problemów z połączeniem Gascogne z Clemenceau w celu osiągnięcia powyższych efektów.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ludzkość dzieli się na trzy części.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
Awatar użytkownika
SmokEustachy
Posty: 4711
Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
Lokalizacja: Oxenfurt
Kontakt:

Re: Nasze fantazje okrętowe

Post autor: SmokEustachy »

Katapultę się montuje.
jogi balboa
Posty: 2823
Rejestracja: 2007-01-18, 16:39

Re: Nasze fantazje okrętowe

Post autor: jogi balboa »

Maciej pisze: Wolałbym kupić te 15-20 maszyn dla niego.

Pozdrawiam,
Maciej
Nie "kupić" tylko "kupować" i raczej nie mniej niż 30-40 a najlepiej 45-60. Przecież lotników wypadałoby przeszkalać wstępnie na lądzie a dopiero później wysyłać na okręt. Musisz przewidzieć straty niebojowe wynikające choćby z nieumiejętnego hangarowania, czy choćby rotację wynikającą z konieczności obsług lub usterek (no chyba że chcesz mieć zawsze max 2/3 maszyn na chodzie ;) ) a także drugą gotową grupę na wypadek wojny.

A Alasce z 3x4 kojarzy mi się z HMS Agincourt :)
Awatar użytkownika
Peperon
Posty: 6817
Rejestracja: 2010-11-05, 14:52
Lokalizacja: Kraków

Re: Nasze fantazje okrętowe

Post autor: Peperon »

jogi balboa pisze:...A Alasce z 3x4 kojarzy mi się z HMS Agincourt :)
No bez hec. Co trzy wieże to nie siedem.
Już bliżej było Bismarckowi. :diabel:
Ludzkość dzieli się na trzy części.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
Awatar użytkownika
Maciej
Posty: 2035
Rejestracja: 2004-10-21, 21:40
Lokalizacja: Puszczykowo
Kontakt:

Re: Nasze fantazje okrętowe

Post autor: Maciej »

Przyznam, smoku, że bardzo interesujące - te P28! :)
Ja myśłałem o cięższej maszynie. Bardziej uniwersalnej i raczej dwuosobowej bo to czasy gdy nawigator był raczej nieodzowny w większości zadań.
Taki uniwersalny samolot lotnictwa pokładowego, nie musi wypełniać wszystkich zadań - np. nie musiałby przenosić torpedy.
Zresztą, brak katapulty na Hermesie, być może wyklucza start maszyn obciążonych 800 kg uzbrojenia - oczywiście, maszyn o nowoczesnej konstrukcji.
Czyli, chciałbym czegoś w rodzaju maszyny myśliwsko-rozpoznawczo-bombowej. Czymś takim zmaterializował się później Firefly.

@peperon:
Dzięki za widoki z góry!
Takie rysowanie pozwala na "urealnienie" naszych wizji - to nie to samo co płaskie wklejki na widokach burtowych.
Widzę, że robisz to "z głową". Przepraszam za trywializm. :)
Fajne!

Pozdrawiam,
Maciej
Awatar użytkownika
Peperon
Posty: 6817
Rejestracja: 2010-11-05, 14:52
Lokalizacja: Kraków

Re: Nasze fantazje okrętowe

Post autor: Peperon »

Maciej pisze:...Widzę, że robisz to "z głową". ...
Staram się... ;)
Cieszy, że się podoba.
Ludzkość dzieli się na trzy części.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
Awatar użytkownika
Marek-1969
Posty: 429
Rejestracja: 2009-07-18, 21:12
Lokalizacja: Bytom

Re: Nasze fantazje okrętowe

Post autor: Marek-1969 »

Widzę że nie tylko ja oczyma wyobraźni widziałem "Hermesa" w PMW. Też bez QF 140 mm lecz z lżejszym uzbrojeniem plot. O samolotach zaokrętowanych nie myślałem nie moja branża.
Awatar użytkownika
Maciej
Posty: 2035
Rejestracja: 2004-10-21, 21:40
Lokalizacja: Puszczykowo
Kontakt:

Re: Nasze fantazje okrętowe

Post autor: Maciej »

Peperonie, zapewniam, że mnie się podoba. :)
Co prawda, ta kategoria wagowa, w której rzeźbisz jest trochę poza moimi zainteresowaniami.
Francuskie i brytyjskie batleshipy stanowią tu wyjątek.

Marku, pierwotnie wstawiłem mu same 40-stki Boforsa.
Ale wydaje mnie się, że w "przedwojniu" byłaby to niezła ekstrawagancja.
Zatem zmiana - ale też same Boforsy, których nie lubię.. ;)

Lotnictwo to więcej niż uzbrojenie lotniskowca.
To powód, dla którego w ogóle warto było (i jest..) je budować.
Nie da się oderwać od rodzaju maszyn. Ich typ determinuje też skład grupy lotniczej.
Hermes nie ma dużych możliwości jeśli chodzi o pojemność hangarów. I to, wg mnie, wymusza maszyny uniwersalne.
Chyba, że godzimy się z wyłącznie uderzeniowym lub obronnym charakterem jednostki.

Cały czas się zastanawiam, czy ograniczenie jego grupy lotniczej do 15-stu maszyn miało związek z wielkością tobołków.
Czy też był inny powód..

Pozdrawiam,
Maciej
Awatar użytkownika
Marek-1969
Posty: 429
Rejestracja: 2009-07-18, 21:12
Lokalizacja: Bytom

Re: Nasze fantazje okrętowe

Post autor: Marek-1969 »

PZL-46 Sum w wersji morskiej ? Też małe nie były .
Awatar użytkownika
Maciej
Posty: 2035
Rejestracja: 2004-10-21, 21:40
Lokalizacja: Puszczykowo
Kontakt:

Re: Nasze fantazje okrętowe

Post autor: Maciej »

Tak, jeśliby wybierać z czegoś naszego to Sum najbardziej podchodzi.
Lub jego pochodna, najlepiej bez gondoli.

Pozdrawiam,
Maciej
ODPOWIEDZ