Domniemany wypadek na jednym z kutrów projektu 664
-
Dziadek
- Posty: 646
- Rejestracja: 2005-10-23, 17:52
Domniemany wypadek na jednym z kutrów projektu 664
Zakładam wątek bo zaciekawiła mnie dyskusja na jednym z forów modelarskich:
http://modelwork.pl/viewtopic.php?t=407 ... sc&start=0
(niestety trzeba się zalogować)
dotycząca podobno dosyć drastycznego wypadku na jednym z kutrów torpedowych typu Wisła. Wklejam za forum:
Z pewnego zrodla prosto z PMW wiem, ze na poczatku lat 70-ych na jednym z okretow projektu nastapila awaria turbiny. Nie zablokowala sie ona przy zadanej predkosci i poszla do granic wytrzymalosci kadluba. Gdyby dziob byl inaczej obciazony w/g mojego rozmowcy to poszedlby jeszcze wiecej a tak osiagnal 86w !!! i odwalil kobre. Niestety byly ofiary smiertelne tego wypadku i pewnie dlatego zostal on przemilczany
Czy ktoś jest w stanie potwierdzić czy coś takiego miało miejsce? Ewentualnie, może zna jakieś szczegóły? Przyznam, że brzmi to nieprawdopodobnie.
pozdr
http://modelwork.pl/viewtopic.php?t=407 ... sc&start=0
(niestety trzeba się zalogować)
dotycząca podobno dosyć drastycznego wypadku na jednym z kutrów torpedowych typu Wisła. Wklejam za forum:
Z pewnego zrodla prosto z PMW wiem, ze na poczatku lat 70-ych na jednym z okretow projektu nastapila awaria turbiny. Nie zablokowala sie ona przy zadanej predkosci i poszla do granic wytrzymalosci kadluba. Gdyby dziob byl inaczej obciazony w/g mojego rozmowcy to poszedlby jeszcze wiecej a tak osiagnal 86w !!! i odwalil kobre. Niestety byly ofiary smiertelne tego wypadku i pewnie dlatego zostal on przemilczany
Czy ktoś jest w stanie potwierdzić czy coś takiego miało miejsce? Ewentualnie, może zna jakieś szczegóły? Przyznam, że brzmi to nieprawdopodobnie.
pozdr
- AvM
- Posty: 7305
- Rejestracja: 2004-08-03, 01:56
Nie wiem czy bylz ofiarz smertelne, wiem ze byl powazny wypadek
I tylko sie dobrze skonczyl bo dowodce, czy kto tam byl przy telegrafie i rzucilo go
i niechcacy zatrzymal turbine, czy tez okret.
Nie pamietam, ale okretem rzucilo.
Minelo troche lat, totez nie pamietem
Mowiono tez ze niby wielka tajemnica, a co za tajkemnica jak projektant glowny uciekl do Swecji.
I tylko sie dobrze skonczyl bo dowodce, czy kto tam byl przy telegrafie i rzucilo go
i niechcacy zatrzymal turbine, czy tez okret.
Nie pamietam, ale okretem rzucilo.
Minelo troche lat, totez nie pamietem
Mowiono tez ze niby wielka tajemnica, a co za tajkemnica jak projektant glowny uciekl do Swecji.
- crolick
- Posty: 4146
- Rejestracja: 2004-01-05, 20:18
- Lokalizacja: Syreni Gród
- Kontakt:
-
Dziadek
- Posty: 646
- Rejestracja: 2005-10-23, 17:52
No tak. Tylko jeżeli zatrzymał niechcący to dlaczego nie zrobił tego wcześniej tylko czekał tak długo, skoro widział, że sytuacja wymyka się spod kontroli?AvM pisze:I tylko sie dobrze skonczyl bo dowodce, czy kto tam byl przy telegrafie i rzucilo go
i niechcacy zatrzymal turbine, czy tez okret.
No właśnie! Co z kawitacją?crolick pisze:A możliwe jest osiągnięcie takiej prędkości??
- pothkan
- Posty: 4606
- Rejestracja: 2006-04-26, 23:59
- Lokalizacja: Gdynia - morska stolica Polski
No właśnie, coś te 86 w. zbyt nieprawdopodobnie wygląda. Można przyjąć, że z 10-20% powyżej maksymalnej dałoby się osiągnąć (kosztem degradacji integralności kadłuba), ale to i tak wychodzi nie więcej niż 60-65 w.
Ale z drugiej strony - o ile szczegóły wydarzenia brzmią nieprawdopodobnie, nie można wykluczyć, że rzeczywiście coś się wydarzyło. Tyle że plotka wyolbrzymiła.
Ale z drugiej strony - o ile szczegóły wydarzenia brzmią nieprawdopodobnie, nie można wykluczyć, że rzeczywiście coś się wydarzyło. Tyle że plotka wyolbrzymiła.
- AvM
- Posty: 7305
- Rejestracja: 2004-08-03, 01:56
Okred wpadl w slizg pelny , czy cos takiego, wyrzucilo go z wody, i wtedy chyba to sie stalo. O 86w nie pamietam,Dziadek pisze:No tak. Tylko jeżeli zatrzymał niechcący to dlaczego nie zrobił tego wcześniej tylko czekał tak długo, skoro widział, że sytuacja wymyka się spod kontroli?AvM pisze:I tylko sie dobrze skonczyl bo dowodce, czy kto tam byl przy telegrafie i rzucilo go
i niechcacy zatrzymal turbine, czy tez okret.
Sorki, to ponad 25 lat temu, a wtedy bylo lepiej nie opowiadac,
Potem, byl stan wojenny, i mozna bylo mniej opowiadac
Tez byly opowiesci jak KASZUBA wodowali, i cala admiralicja uciekala.
Ciekawe byla sprawa projetowania SZKWALOW, ale o tym innym razem, bo w to bylem zamieszany
-
Dziadek
- Posty: 646
- Rejestracja: 2005-10-23, 17:52
Zaciągnąłem języka u byłego d-cy 2. dywizjonu Kutrów Rakietowo-Torpedowych i potwierdził, że zdarzało się, że od ogromnych wibracji odpadała konsola kierowania strzelaniem torpedowym, co więcej, pokład odchodził od kadłuba a same kadłuby ulegały częstym pęknięciom. Zawodna okazywała się również przekładnia sprzęgająca cztery diesle z turbiną. Natomiast całkowicie zaprzeczył, że miał miejsce tego typu wypadek. Reasumując, chyba ktoś uległ troszkę przesadzonej "morskiej opowieści" i tak narodziła się plotka
. A Panu komandorowi dziękuję serdecznie za sprostowanie 