Strona 12 z 19

Re: Bitwa Jutlandzka

: 2015-07-22, 02:04
autor: ALF
jogi balboa pisze:Ile było tych trafień przez 15 minut? 20-kilkqa na bodaj 7 okrętach, z czego z połowę na szarżujących krążownikach Hippera.
A ile by było, gdyby odległość do celów była mniejsza? :diabel:

Re: Bitwa Jutlandzka

: 2015-07-22, 06:06
autor: jogi balboa
Tyle na ile skuteczny jest ogień przez zasłony dymne.

Re: Bitwa Jutlandzka

: 2015-07-23, 00:12
autor: karol
>>>

Re: Bitwa Jutlandzka

: 2015-07-23, 08:05
autor: Halsey
karol pisze:
Halsey pisze:
karol pisze:Wilhelma II? Zapewne chodziło o rozmowę z dowódcą Hosseflotte, w której rzekomo Cesarz dopytywał się
Skąd w ogóle wytrzasnąłeś tego Wilhelma II? :shock:
karol pisze:o znaczenie manewru Hippera.
Jakiego znowu manewru Hippera? :o

"Hosseflotte" też niezłe. No ale przede wszystkim podaj źródła, że Wilhelm II i że Hipper, bo póki co wygląda to niestety na kompletne brednie.
Ok.

wybaczy łaskawy Pan mnie dyskusję z kimś tak poważnym. Doprawdy więcej tego błędu nie popełnię.
Nie ma się co obrażać, ale jak tam chcesz. Starczy, że więcej nie pomylisz Henryka Pruskiego z Wilhelmem II ani Scheera z Hipperem.

Re: Bitwa Jutlandzka

: 2015-07-23, 22:36
autor: karol
>>>

Re: Bitwa Jutlandzka

: 2015-07-24, 09:15
autor: Halsey
Von der Tann wstrzelał się 3. salwą, po 12.-13. było po Indefatigable; zużyto 52 pociski 280 mm (i trochę 150 mm). A VdT nie miał najnowocześniejszego systemu kierowania ogniem epoki.

Re: Bitwa Jutlandzka

: 2015-07-25, 22:23
autor: karol
>>>

Re: Bitwa Jutlandzka

: 2015-07-26, 09:28
autor: Maciej3
Dołóż jeszcze ze 2 trafienia z Rodneya.
W końcu zwykle się przyjmuje że SKO mu skasował właśnie Rodney, a dwie dziobowe wieże, jednym pociskiem, też on. Ale w sumie kto wie? W końcu strzelało w niego dwóch.

Re: Bitwa Jutlandzka

: 2015-07-26, 20:29
autor: karol
>>>

Re: Bitwa Jutlandzka

: 2015-07-27, 07:45
autor: Maciej3
Podejrzewam, że chodzi Ci o forum Iron Cats. Cóż w czasach kiedy je zamknięto ja nawet nie wiedziałem, że coś takiego jak forum w ogóle istnieje ;)
Skoro o tyle mądrzejsi ode mnie stwierdzili, że Rodney miał taki SKO, że trafić nie mógł, to nie mam innego wyjścia jak ulec argumentacji i żadnych trafień mu nie przypisać.
Tylko parę luźnych uwag - tych torped lotniczych to było mniej. Victorious trafił raz a Ark Royal max 2. Rodney jak wiadomo torpedą nie trafił, bo Niemce nie potwierdzają, a przecież wierzymy Niemcom, bo każdy wie, że Brytole na pływaniu się nie znają.

Od dawna też wiadomo, że KGV to pomyłka traktatu londyńskiego, a po lekturez G&D ( zmów mądrzejsi ode mnie ) wiemy że z najsłabszym uzbrojeniem ze wszystkich II Wojennych pancerników. Słabszym nawet od Dunkierki, mniej więcej na poziomie Alaski.
Po lekturze Okuna wiadomo, że brytyjskie pociski przeciwpancerne były do dupy, nic nie przebijały tylko się gięły i w ogóle dno.
A do tego te 14 calówki wystrzeliwane były z beznadziejnych dział. Oczywiście SKO brytyjskie też beznadziejne.

Wychodzi na to, że "najpotężniejszy pancernik świata" ( choć pewnie znajdą się tacy co by to negowali ) stracił dwie wieże od uderzenia jednego najgorszego na świecie pocisku, wystrzeliwanego z dział o najgorszych parametrach. I tam ze 7 trafień tymi beznadziejami wystarczyło żeby go obezwładnić.
Howk.
No ale co się dziwić, jak nikt nie powyciągał wniosków z Jutlandii ( to tak żeby nie był 100% off top ), to efekty widać.

Re: Bitwa Jutlandzka

: 2015-07-27, 09:09
autor: Peperon
No i właśnie udowodniłeś prawdziwość przysłowia, że ślepej kurze... :lol:
Z drugiej strony prowokujesz pytanie o to jak słaby musiał być pancerz tych wież, skoro najsłabszy pocisk je załatwił. Aż strach pomyśleć co by się stało, gdyby dostał z najlepszej na świecie 127-ki. :D
Według mnie Seydlitz na Dogger Bank to byłoby nic. :diabel:

Re: Bitwa Jutlandzka

: 2015-07-27, 13:56
autor: karol
>>>

Re: Bitwa Jutlandzka

: 2015-07-27, 14:22
autor: Maciej3
No cóż, to wtedy może i o forumów już używałem, ale o FOW nie miałem pojęcia.
Resztę tez oczywiście podtrzymuję. Ale czasem lepiej do wniosków żadnych nie dochodzić, bo po co?

Re: Bitwa Jutlandzka

: 2015-07-27, 15:56
autor: jogi balboa
karol pisze:Nie, dyskusja odbywala sie na FOW, na wersji wczesniejszej, dane wyparowaly po awarii forum, a zaangazowanie w dyskusje spadlo niemal do zera. Ot taki fragment historii fow.pl :(
A ja te stare tematy chyba któregoś dnia widziałem w stercie pozostałych, gdy pewnego dnia tak się nudziłem że postanowiłem przejrzeć prehistoryczne warstwy.

Re: Bitwa Jutlandzka

: 2015-07-27, 15:59
autor: Halsey
karol pisze:W sumie wynik imponujący! Ale chyba tylko jeden, wyjątkowy.
Lützow/Derfflinger trafiły i załatwiły Invincible jeszcze prędzej. Przy czym bardziej niż o szybkie zniszczenie okrętu (który był jaki był i wiadomo powszechnie, że do jego zalet nie należała odporność na ogień ciężkiej artylerii) chodzi o to pierwsze - nakrycie i trafienia już w pierwszych salwach. A nawet wprost trafienie już pierwszą salwą.
karol pisze:czterech pięciu torped lekkich (lotniczych
Dlaczego pięciu torped lotniczych?
karol pisze:Vian rzekomo nie trafił ani razu!
Bo i nie trafił ani razu.
karol pisze:Z gorących dyskusji wynikało jasno, że SKO Rodneya wykluczało jakiekolwiek trafienia
A czy może jeszcze z jakiej literatury tematu to wynikało?

Re: Bitwa Jutlandzka

: 2015-07-27, 16:00
autor: jogi balboa
Maciej3 pisze:Wychodzi na to, że "najpotężniejszy pancernik świata" ( choć pewnie znajdą się tacy co by to negowali ) stracił dwie wieże od uderzenia jednego najgorszego na świecie pocisku, wystrzeliwanego z dział o najgorszych parametrach.
Osobiście uważam że to musiał być sabotaż a nawet zamach. I zamierzam w tej sprawie powołać komisję pod wodzą niezastąpionego Andolfiego von Dzierżyńskiego :nonono: :no:

I tak o to po raz kolejny dowiodłem że tak jak wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, tak wszystkie marynarskie dyskusje prowadzą do Bismarcka.
Halsey pisze: Dlaczego pięciu torped lotniczych?
Karola nie znasz?